NHL: "Kaczory" pokonały "Królów"

W jedynym niedzielnym spotkaniu NHL Anaheim Ducks pokonały na wyjeździe Los Angeles Kings 3:2 po rzutach karnych.

Do wyłonienia zwycięzcy tego meczu potrzeba było aż pięciu rund rzutów karnych. W piątej uderzenie Dereka Armstronga obronił Jean-Sebastien Giguere, natomiast Ryan Getzlaf zmylił Mathieu Garona strzelając decydującego gola.

Reklama

Karne mogły zakończyć się wcześniej. W trzeciej serii Teemu Selanne z "Kaczorów" trafił do siatki, ale strzelający po nim Aleksander Frołow wytrzymał ciśnienie i także pokonał bramkarza rywali.

Spotkanie w Los Angeles zaczęło się po myśli gospodarzy. Po 17. minutach "Królowie" prowadzili już 2:0 (Lubomir Visnovsky i Michael Cammalleri), gościom udało się jednak doprowadzić do wyrównania (Ryan Shannon i Dustin Penner).

- Ten mecz pokazał, ze potrafimy walczyć i nigdy się nie poddajemy - powiedział Giguere.

Dowiedz się więcej na temat: Los Angeles | NHL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje