Lekarze dopuścili Crosby'ego do treningów

Jeden z najlepszych hokeistów świata i NHL - Sidney Crosby może wznowić treningi - orzekli lekarze.

Kapitan Pittsburgh Penguins pauzował od początku stycznia i opuścił niemal połowę sezonu zasadniczego w wyniku obrażeń jakich doznał w jednym z meczów.

Reklama

Oznacza to, że już w tym tygodniu Crosby będzie mógł rozpocząć treningi z resztą drużyny.

- Nie oczekujemy od niego, że wróci do gry przed końcem sezonu regularnego. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby coś takiego się stało. Jestem też ostrożny jeśli chodzi o to, czy Sidney wzmocni nasz zespół w fazie play off. Nawet graczom po dwu- czy trzytygodniowej przerwie ciężko jest się przestawić na właściwy rytm gry, gdy dochodzą do reszty drużyny w trakcie rywalizacji o Puchar Stanleya. On nie grał prawie trzy miesiące, a tu potrzebny jest o wiele wyższy stopień przygotowania - powiedział na konferencji prasowej generalny menedżer "Pingwinów" Ray Shero.

- Myślę, że proces przywracania Sidneya do pełnej sprawności będzie długotrwały, ale jesteśmy dobrej myśli. Cieszymy się, że już wrócił do nas, ale na razie nie zastanawiamy się kiedy dokładnie wznowi grę. Nie mamy wątpliwości, że w przyszłości znów będzie jednym z najlepszych graczy w lidze, ale potrzebuje trochę czasu, żeby odzyskać pełną sprawność - dodał trener ekipy z Pittsburgha Dan Bylsma.

Crosby ostatni mecz rozegrał 5 stycznia. Wówczas został brutalnie sfaulowany przez obrońcę Tampa Bay Lightning Victora Hedmana. Doznał wstrząśnienia mózgu i licznych obrażeń wewnętrznych. Był wówczas liderem klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników sezonu - miał 66 punktów w 41 meczach (teraz jest 20. na liście). 14 marca po raz pierwszy po przerwie założył na nogi łyżwy i jeździł na nich przez trzy kwadranse.

23-letni hokeista, uważany za następcę słynnego Wayne'a Gretzky'ego, przed rokiem na igrzyskach olimpijskich w Vancouver zdobył gola na wagę złotego medalu. Jest liderem swojego zespołu i dwukrotnie już wygrywał klasyfikację najskuteczniejszych zawodników NHL. Z "Pingwinami" sięgnął po Puchar Stanleya w 2009 roku.

Jego nieobecność w drużynie to nie jedyne osłabienie, bowiem co najmniej do sierpnia nie zagra drugi czołowy gracz Jewgienij Małkin. Rosjanin przeszedł operację kolana i wznowi treningi najwcześniej we wrześniu.

Mimo to hokeiści Penguins wciąż są jednym z czołowych zespołów Konferencji Wschodniej i prawdopodobnie jako rozstawieni z numerem czwartym rozpoczną rywalizację o puchar Davisa. W play off weźmie udział po osiem najlepszych drużyn w każdej konferencji.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje