Hit dywizji dla Calgary Flames

W starciu na szczycie Northwest Division ligi hokeja na lodzie NHL zawodnicy Calgary Flames wygrali na wyjeździe z Vancouver Canucks 4:3. Mimo tego gospodarze utrzymali prowadzenie w tabeli.

Do zwycięstwa Canucks poprowadził Michale Cammalleri, który zanotował pierwszy w karierze hat-trick. Przy dwóch golach asystował mu Jerome Iginla. Zwycięski padł jednak łupem Curtisa Glencrossa, który trafił do siatki niepełna siedem minut przed końcem spotkania.

Reklama

"Taki wyczyn smakuje dobrze tylko dzięki temu, że wygraliśmy. Wiedzieliśmy, że bardzo potrzebujemy tego zwycięstwa, by pokazać iż należy się z nami liczyć" - powiedział Cammalleri, który w dotychczasowej karierze 11 razy zdobył w meczu dwie bramki.

W starciu najsłabszych drużyn Northeast Division Ottawa Senators pokonali po rzutach karnych Toronto Maple Leafs 2:1. Dzięki temu ekipy "Sentorowie" zdołali wyprzedzić rywalami w tabeli.

Bohaterami meczu byli bramkarze obu ekip - Vesa Toskala (Toronto) i Alex Alud (Ottawa). Fin Toskala obronił 34 z 35 strzałów, a Kanadyjczyk Alud - 25 z 26. W karnych skuteczni okazali się tylko zawodnicy Senators - Jason Spezza i Daniel Alfredsson.

Dla Toronto była to piąta porażka z rzędu. Z kolei Ottawa wygrała zaledwie drugie spośród ośmiu ostatnich spotkań.

Czwartek na lodowiskach NHL:

Ottawa Senators - Toronto Maple Leafs 2:1 (po karnych)

Vancouver Canucks - Calgary Flames 3:4

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Vancouver Canucks | zawodnicy | NHL | Vancouver | Ottawa | toronto | Calgary | Calgary Flames

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje