Flames przerwali fatalną passę

Calgary Flames po dramatycznym boju pokonali Minnesota Wild 3:2 (1:0, 0:0, 2:2) we wtorkowym spotkaniu National Hockey League.

Gospodarze objęli prowadzenie w 16. minucie, gdy bramkarza rywali zaskoczył Dion Phaneuf. Na kolejnego gola kibice czekali aż do 43. minuty, kiedy to wyrównał Mikko Koivu. Ten sam zawodnik niespełna sześć minut później dał prowadzenie Wild, ale radość zespołu z St. Paul trwała raptem 21 sekund. Craig Conroy i Miikka Kiprusoff perfekcyjnie rozegrali akcji, po której już 11 bramkę w sezonie zdobył Jarome Iginla.

Reklama

Ekipa z kanadyjskiej prowincji Alberta zwycięskiego gola zdobyła 53 sekundy przed końcową syreną. Po akcji Daymonda Langkowa i Andersa Erikssona krążek do siatki rywali posłał Kristian Huselius.

Flames odnieśli w ten sposób pierwsze zwycięstwo po serii pięciu kolejnych porażek. Była to zarazem także pierwsza od czterech spotkań wygrana drużyny z Calgary przed własną publicznością.

Wyniki wtorkowych meczów NHL:

Atlanta Thrashers - Florida Panthers 3:2 (po dogrywce)

Toronto Maple Leafs - Montreal Canadiens 3:4 (po dogrywce)

St. Louis Blues - Detroit Red Wings 4:3

Calgary Flames - Minnesota Wild 3:2

Anaheim Ducks - Los Angeles Kings 4:3 (po karnych)

Dowiedz się więcej na temat: Calgary | Calgary Flames

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje