Flames po raz drugi!

Calgary Flames, drużyna, w której występuje Krzysztof Oliwa, po raz drugi wygrała w finale Konferencji Zachodniej. Kanadyjczycy pokonali w San Jose miejscowe Sharks, tym razem 4:1.

W finałowej serii do czterech zwycięstw "Płomienie" prowadzą już 2-0, a kolejne dwa spotkania odbędą się w Calgary w czwartek 13 i niedzielę 16 maja.

Reklama

Shean Donovan, Marcus Nilson i Ville Nieminen zdobyli po bramce i asyście dla gości, w największym stopniu przyczyniając się do drugiego zwycięstwa Kanadyjczyków. - Nasza formacja zagrała bardzo dobre spotkanie. Cieszę się, że rozumiemy się na lodzie. Z każdym meczem powinniśmy grać jeszcze lepiej - powiedział Donovan. - Jestem zadowolony z ich gry - zgodził się z opinią swojego podopiecznego Darryl Sutter, trener "Płomieni".

Początek spotkania ułożył się wyśmienicie dla drużyny z Calgary. Już w 20. sekundzie prowadzenie dla gości uzyskał Nilson. Była to najszybciej zdobyta bramka w playoffs w historii "Płomieni". Jeszcze w tej odsłonie drugiego gola dołożył Donovan wykończając akcję swojego ataku. Rozpoczął ją Nilson, podał do Nieminena, a ten znalazł dobrze ustawionego Donovana.

Gospodarze odpowiedzieli bramką w drugiej tercji, ale jak się później okazało, było to honorowe trafienie.

W ostatniej odsłonie Jewgienija Nabokowa uderzeniami z nadgarstka pokonali Nieminen i Jarome Iginla, pieczętując wygraną Calgary.

- Zanurzamy się w bagnie, ale mamy szansę jeszcze się z niego wydostać - stwierdził Ron Wilson, szkoleniowiec ekipy z San Jose.

Oliwa na lodzie przebywał przez 4.14 min. Nie oddał żadnego strzału na bramkę rywali, ani minuty nie siedział też na ławce kar.

Zobacz wyniki oraz zdobywców goli w NHL Playoffs 2004

Dowiedz się więcej na temat: oliwa | san jose | Krzysztof Oliwa | Calgary | Calgary Flames

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje