Devils i Avalanche w finałach Konferencji

Środa była decydującym dniem dla hokeistów czterech czołowych drużyn NHL, w obu przypadkach był to siódmy decydujący mecz a stawka był awans do finałów Konferencji, przegrani udają się na wakacje.

W pierwszym meczu New Jersey Devils rozgromili, marnie dysponowane tego dnia Toronto Maple Leafs 5-1, świetny mecz w Devils rozegrali Scott Stevens, oraz Patrick Elias. Maple Leafs w pierwszej tercji grając w przewadze po strzale Thomasa objęli prowadzenie 1-0 i nic nie wskazywało na pogrom ekipy z Kanady. Druga tercja to prawdziwy koncert Diabłów którzy strzelili aż 4 gole, Elias dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a Stevens zaliczył gola i asystę. Trzecia tercja była nudna, nieporadne ataki Toronto, nie mogły zmienić rezultatu, gospodarze dobili przyjezdnych piątym celnym trafieniem, ustalając wynik meczu na 5-1. Zwyciezcy New Jersey Devils zmierza się ze zwycięzca jutrzejszego meczu Buffalo Sabres z Pingwinami z Pittsburgha.

Reklama

Dużo większe emocje były w drugim meczu "śmierci" w Denver, najlepsi w sezonie zasadniczym Colorado Avalanche podejmowali największa sensacje tegorocznych play-off Los Angeles Kings. Grający przynajmniej w sezonie zasadniczym najbardziej widowiskowy hokej w NHL, gracze Colorado występując we własnej hali zaczęli znakomicie. Władze Kings niedawno pozbyły się Robe Blake`a, który przeszedł do Colorado, nie był to chyba najlepszy ruch bo to właśnie niechciany w Mieście Aniolow, strzelił pierwsza bramkę po akcji Raya Bourque i Joe Sakic`a. Goście ambitnie stawiali czoła nic nie robiąc sobie, wręcz ze stoickim spokojem rozbijali ataki Lawin. Pod koniec drugiej tercji ich ambicja została nagrodzona, Murray umieścił krążek w siatce i po sześciu meczach, oraz dwóch tercjach siódmego wciąż był remis. W trzeciej tercji widownia nie przestawała dopingować gospodarzy, a na lodzie twarda walka non stop i szalejący Szwed Peter Forberg, który wydawało się ze jest wszędzie.

Forsberg zakręcił graczami z Kalifornii, podał do Chrisa Drury a ten ku radości ponad 18000 widzów trafił do siatki. 3 minuty później akcja weteranów zakończył tegoroczny debiutant Fin VilleNieminen. Akcje te zaczął bramkarz Colorado, legendarny Patrick Roy podał do najstarszego w ekipie Ray Bourque`a, ten do Nieminena i całe Denver oszalało, a nerwowo cały czas przygryzający wargi coach Colorado wreszcie się uśmiechnął.

Pózniej jeszcze dwukrotnie Avalanche strzelali celnie kończąc te morderczą serie meczów zwycięstwem 5-1. Już w sobotę w Pepsi Center w Denver znowu będzie brakowało miejsc, gdy Forsberg, Sakic i spółka podejmą w finale konferencji Zachodniej St.Louis Blues.

Chris Reiko, USA

Zobacz rywalizację w play off 2001

KONFERENCJA WSCHODNIA

New Jersey Devils - Toronto Maple Leafs 5:1

Stan rywalizacji: 4:3 dla New Jersey, awans New Jersey

KONFERENCJA ZACHODNIA

Colorado Avalanche - Los Angeles Kings 5:1

Stan rywalizacji: 4:3 dla Colorado, awans Colorado.

Dowiedz się więcej na temat: mecz | denver | toronto | NHL | awans | Jersey

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama