Chicago Blackhawks - Detroit Red Wings 4-1

W piątkowym meczu NHL triumfator rozgrywek z ubiegłego sezonu Chicago Blackhawks pokonał na własnym lodzie lidera Dywizji Centralnej, Detroid Red Wings 4-1.

22 tysiące ludzi w United Center miało powody do dumy. "Czarne Jastrzębie" po dobrym meczu przerwały serię trzech spotkań bez zwycięstwa, a ekipę "Czerwonych Skrzydeł" pokonały po raz pierwszy od 17 stycznia. - W meczach z Detroit każdy moment słabości może cię kosztować wiele. Drużyna dobrze się skoncentrowała na walce z tak silnym rywalem - powiedział trener Chciago Joel Quenneville.

Reklama

- To był nasz najlepszy mecz w ostatnim czasie, a trzecia tercja była najlepsza, jaką mieliśmy w tym sezonie. Nie pozwoliliśmy rywalom na stworzenie żadnego zagrożenia - cieszył się bramkarz Chicago Corey Crawford, który obronił 29 spośród 30 strzałów.

Dwa gole dla Blackhawks strzelił Słowak z Ilavy - Tomasz Kopecky. - Rozegraliśmy naprawdę świetne spotkanie i unikaliśmy kar. Błędów popełniliśmy naprawdę niewiele, a jeśli już się zdarzyły, to potrafiliśmy je naprawiać. To ważne zwycięstwo, doda wiary w siebie całemu zespołowi - podkreślał Słowak.

Do bramki drużyny z Detroit w ostatniej chwili wskoczył Jimmy Howard. Trener gości Mike Babckock postanowił, że weteranowi Chrisowi Osgoodowi pozwoli odpocząć przed kolejnym meczem u siebie, w którym "Ozzie" będzie polował na zwycięstwo numer 400 w karierze!

Najpierw Patrick Sharp, po wygranym wznowieniu dostał podanie wzdłuż linii i popisał się strzałem w długi róg i Howard nie miał szans na sięgnięcie krążka.

Później do siatki trafił Bryan Bickell, który z najazdu huknął w okienko, ale "czarną robotę" przy tym golu wykonał Fernando Pisani, który wyjechał spod bandy, zrobił miejsce i oddał krążek koledze.

Gdy Detroit strzeliło kontaktowego gola do akcji wkroczył Kopecky. Najpierw idealnie wjechał do tercji rywala (w tempo, nie spalił akcji), a po otrzymaniu krążka zwiódł bramkarza na forhend i strzelił do siatki. Później zadanie miał łatwe - goście wycofali bramkarza, więc trafił do pustej siatki.

Chicago Blackhawks - Detroit Red Wings 4-1 (2-1, 1-0, 1-0)

1-0 Sharp (1:04 w przewadze),

2-0 Bickell (4:32),

2-1 Eaves (4:59),

3-1 Kopecky (31:22),

4-1 Kopecky (58:56 do pustej bramki).

Zobacz skrót meczu Chicago - Detroit:

Pozostałe piątkowe mecze NHL:

New Jersey Devils - Nashville Predators 1-3

Florida Panthers - Buffalo Sabres 6-2

Colorado Avalanche - Ottawa Senators 6-5 po dogrywce.

EASTERN CONFERENCE

ATLANTIC DIVISION

-

1. Philadelphia 21 7 5 113 81 47

2. Pittsburgh 21 10 2 104 78 44

3. NY Rangers 20 13 1 104 87 41

4. New Jersey 9 20 2 57 91 20

5. NY Islanders 6 18 5 62 100 17

-

NORTHEAST DIVISION

-

1. Montreal 19 11 2 85 69 40

2. Boston 16 10 4 86 63 36

3. Ottawa 14 16 4 79 103 32

4. Buffalo 13 15 4 83 92 30

5. Toronto 12 15 4 71 92 28

-

SOUTHEAST DIVISION

-

1. Washington 18 11 4 99 94 40

2. Atlanta 17 11 5 102 96 39

3. Tampa Bay 17 10 4 96 107 38

4. Carolina 14 12 4 85 92 32

5. Florida 14 16 0 80 78 28

-

WESTERN CONFERENCE

CENTRAL DIVISION

-

1. Detroit 20 8 3 102 84 43

2. Nashville 17 8 6 82 73 40

3. Chicago 17 14 3 108 101 37

4. St. Louis 15 10 5 80 84 35

5. Columbus 16 12 3 81 88 35

-

NORTHWEST DIVISION

-

1. Colorado 18 10 4 118 103 40

2. Vancouver 17 8 4 94 76 38

3. Calgary 14 15 3 89 93 31

4. Minnesota 13 13 4 72 89 30

5. Edmonton 12 14 5 84 108 29

-

PACIFIC DIVISION

-

1. Dallas 18 10 3 89 86 39

2. Anaheim 17 14 4 91 102 38

3. San Jose 16 11 5 96 93 37

4. Los Angeles 17 11 1 82 71 35

5. Phoenix 14 9 7 84 84 35

-

Dowiedz się więcej na temat: NHL | Chicago Blackhawks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje