Blackhawks zapewniły sobie pierwsze miejsce w dywizji

Hokeiści Chicago Blackhawks wygrali z Calgary Flames 4-1 i po raz pierwszy od 1993 roku zapewnili sobie pierwsze miejsce w Central Division NHL. Do sukcesu poprowadził ich Patrick Kane, który zdobył bramkę, a przy innej asystował.

- Nie będę kłamał - pierwsze miejsce w Dywizji było naszym celem. Długo na to czekaliśmy. Gdy ostatni raz Blackhawks wygrali dywizję miałem cztery lata. To duże osiągnięcie, ale teraz skupieni jesteśmy na czymś innym. Głównym zadaniem jest zdobycie Pucharu Stanleya - powiedział Kane.

Reklama

Colorado Avalanche potrzebowali dogrywki, by pokonać najlepszy zespół Konferencji Zachodniej - San Jose Sharks, 5-4. Decydującą bramkę zdobył obrońca John-Michael Liles. Dzięki temu "Lawiny" umocniły się na ósmym miejscu w Konferencji i mają realne szanse występu w play off.

O awans do decydującej fazy rozgrywek walczy wciąż Philadelphia Flyers. W niedzielę "Lotnicy" pokonali Detroit Red Wings 4-3 i zajmują ósmą pozycję na Wschodzie.

Drużyna Minnesota Wild już nie liczy się w walce o mistrzostwo NHL, ale mimo tego postawiła trudne warunki znacznie wyżej notowanym Vancouver Canucks. Ekipa z Kanady potrzebowała dogrywki by wygrać z Wild 4-3, a zwycięskim trafieniem mógł się pochwalić Sami Salo. Canucks są pewni pierwszego miejsca w Northwest Division.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Calgary Flames | NHL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje