Awans Flyers, Wild i Canucks, Avalanche out!

Hokeiści Minnesota Wild, Vancouver Canucks i Philadelphia Flyers awansowali do drugiej rundy playoffs Pucharu Stanleya. Zespoły te wygrały siódme, decydujące mecze. Tym samym zakończyła się 1. runda "postseason"

Do dużej sensacji doszło w Denver, gdzie faworyzowani Avalanche po dogrywce przegrali z Minnesota Wild 2:3. "Lawiny" nie wykorzystały olbrzymiej szansy na awans, prowadząc po czterech potyczkach 3-1 i rozgrywając kolejny mecz u siebie.

Reklama

W ostatnim decydującym o awansie spotkaniu gospodarze znów nie wykorzystali atutu własnego lodowiska. Co prawda od 27. minuty prowadzili 1:0 po bramce Forsberga, ale do wyrównania doprowadził już minutę później Dupuis. Gdy na 6 minut przed końcową syreną bramkarza gości pokonał Sakic, wydawało się, że dla licznie zgromadzonych widzów ten wieczór zakończy się happy-endem. Znów jednak po zaledwie dwóch minutach gry do siatki trafił Gaborik, doprowadzając do dogrywki. W niej "złotego" gola, dającego Wild sensacyjny i pierwszy w historii klubu, awans zdobył po niespełna 4 minutach Brunette. Bohaterem meczu był bramkarz gości Manny Fernandez, który obronił aż 43 strzały.

W II rundzie playoffs Wild zmierzą się z ekipą z Vancouver. Bramka i asysta Lindena pomogły Canucks pokonać u siebie St. Louis Blues 4:1. Gospodarze dokonali dużej sztuki - przegrywając po czterech meczach 1-3, potrafili "wrócić do gry" i rozstrzygnąć na swoją korzyść trzy kolejne spotkania.

Trevor Linden, który nie zdobył nawet punktu w poprzednich sześciu meczach, asystował Morrisonowi przy trafieniu na 2:1 w drugiej tercji oraz ustalił wynik pojedynku na 4:1, zdobywając gola 28 sekund po rozpoczęciu trzeciej tercji, mimo gry w osłabieniu.

Pozostałe bramki dla gospodarzy, którzy wywalczyli awans po raz pierwszy od 8 lat, zdobyli Henrik Sedin i Markus Naslund. Bramkarz Canucks, Dan Cloutier swoje 27. urodziny uczcił, broniąc 33 strzały i przepuszczając tylko uderzenie Rucinsky'ego w pierwszej minucie meczu.

Hokeiści Philadelphia Flyers pokonali Toronto Maple Leafs 6:1. Bohaterem spotkania był Justin Williams, który zdobył pierwszego gola, a przy dwóch następnych asystował. "Lotnicy" rozstrzygnęli na własną korzyść siódmy, decydujący o awansie mecz, po raz pierwszy od 1989 roku.

Maple Leafs, dla których jedynego gola zdobył Gary Roberts, odpadli z rywalizacji już w pierwszej rundzie po raz pierwszy od pięciu lat.

W drugiej rundzie "postseason", do której awansowali po raz pierwszy od trzech lat, Flyers zmierzą się z Ottawa Senators, najlepszym zespołem ligi NHL w sezonie regularnym.

Zobacz przebieg rywalizacji playoffs i strzelców bramek

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zespoły | hokeiści | Vancouver | Philadelphia | awans | Vancouver Canucks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje