Aktywny Wolski, ale bez gola

Hokeiści Colorado Avalanche wygrali na wyjeździe z Los Angeles Kings 4:2 w poniedziałkowym meczu ligi NHL. Swojego dorobku strzeleckiego w obecnym sezonie nie powiększył Wojtek Wolski.

Hokeista urodzony w Zabrzu starał się zmusić do kapitulacji Jasona LaBarberę. Wolski przebywał na lodzie 14 minuty i w tym czasie oddał na bramkę "Królów" sześć strzałów (najwięcej w zespole).

Reklama

Pierwsza tercja w wykonaniu "Lawin" była imponująca. Goście w tej części gry zdobyli trzy gole nie tracąc żadnego. Na listę strzelców wpisali się Ryan Smith, Jaroslav Hlinka i Paul Stastny (15 gol w sezonie).

Gospodarze do odrabiania strat zabrali się w trzeciej tercji, którą rozpoczęli od mocnego uderzenia. Najpierw Dustin Brown wykorzystał grę w przewadze, a następnie Michal Handzus zdobył kontaktowego gola. Warto podkreślić, że Kings grali wówczas w osłabieniu.

W końcówce trzeciej tercji "Królowie" wycofali bramkarza, ale nie przyniosło to spodziewanego efektu. Wręcz przeciwnie. Zwycięstwo Avalanche przypieczętował Ben Guite, który posłał krążek do pustej bramki.

Hokeiści Detroit Red Wings jako pierwsi w lidze NHL przekroczyli granicę 50 punktów (mają 51) i odnieśli 24. zwycięstwo w sezonie. "Czerwone Skrzydła" pokonały na własnym lodowisku Washington Capitals 4:3, a losy tego meczu rozstrzygnęły się dopiero w rzutach karnych.

Po bezbramkowej dogrywce doszło do trzech serii karnych, a w nich bezbłędnie spisywali się zawodnicy z Detroit, bowiem trafienia odnotowali: Paweł Daciuk, Jiri Hudler i zwycięskiego gola Henrik Zetterberg. Natomiast Dominika Haszka zdołał pokonać Aleksander Siemin, a Wiktor Kozłow przestrzelił.

W regulaminowym czasie gry dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Tomas Holmstroem, który najpierw zapewnił gospodarzom prowadzenie 1:0 (w 4. minucie), a następnie w trzeciej tercji doprowadził do stanu 3:2.

Drugiego gola na 2:2 uzyskał dla Red Wings Zetterberg, który odnotował także jedną asystę. Trzy udane podania miał Daciuk, a dwa Niklas Lidstroem, natomiast Haszek udanie interweniował 27 razy.

Zdołali go pokonać tylko: w pierwszej tercji Aleksander Owieczkin (10.) i Jeff Schultz (20.), a minutę i 34 sekundy przed końcem Siemin, który doprowadził w ten sposób do dogrywki. Olaf Kolzig obronił 27 ataków rywali.

Wyniki poniedziałkowych spotkań:

Detroit Red Wings - Washington Capitals 4:3 (po karnych)

Los Angeles Kings - Colorado Avalanche 2:4

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: hokeiści | NHL | detroit | Los Angeles | Wojtek Wolski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje