Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kornelii Marek grożą dwa lata dyskwalifikacji

Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) sprawę polskiej biegaczki Kornelii Marek, u której test antydopingowy przeprowadzony podczas igrzysk w Vancouver dał wynik pozytywny, rozpatrzy dopiero po otrzymaniu wyniku próbki B.

"Zarząd Międzynarodowej Federacji Narciarskiej będzie zajmował się sprawą polskiej biegaczki, w momencie otrzymania informacji ze Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), w której zawarte zostaną wyniki przebadania próbki B" - - powiedział PAP przebywający w norweskim Drammen, dyrektor biegów narciarskich FIS, Szwajcar Juerg Capol.

"Jeśli okaże się, że próbka B będzie identyczna z pierwszą, Zarząd FIS ukarze sportsmenkę dyskwalifikacją. Zwykle jest to okres dwóch lat" - dodał Capol.

W przypadku Kornelii Marek instytucją, która zadecyduje o ewentualnej karze jest FIS, gdyż to właśnie pod jego egidą odbywała się rywalizacja o medale 21. Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver.

Doping - ciemna strona olimpiady

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

PKOl: Kornelia Marek na dopingu

Kowalczyk o dopingu koleżanki z kadry

Kornelia Marek wycofana z zawodów PŚ

ródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Więcej o:
próbki,
doping,
Kowalczyk,
FIS,
Vancouver,
Kornelia Marek - Vancouver 2010

Dodatki


  • Sprint w Drammen
    (2010-03-13 13:51)
    ~Andrzej z Kań

    Czy Pan Capol został zagadnięty przez PAP odnośnie finału sprintu w biegach narciarskich, gdzie J...


Informacje dodatkowe