Góralczyk kończy pracę z kobietami i rozmawia z Polonią

Robert Góralczyk nie będzie od stycznia selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski kobiet. Jego kontrakt z PZPN wygasający z końcem roku nie zostanie przedłużony. Jest natomiast kandydatem do objęcia funkcji trenera Polonii Bytom.

- Przewodniczący wydziału piłkarstwa kobiecego PZPN Józef Bergier poinformował mnie, że umowa nie zostanie przedłużona. Na pewno na tej decyzji zaważył fakt, że reprezentacji nie udało się awansować do baraży o finały mistrzostw świata - powiedział Góralczyk, który z kobiecą kadrą pracował półtora roku.

Reklama

Polki zajęły w swojej grupie drugie miejsce za Ukrainą. Tylko zwycięzcy grup awansowali do baraży. Decydująca okazała się sierpniowa porażka na Ukrainie 1-3, kończąca zmagania grupowe.

W piątek z dalszej pracy z Polonią zrezygnował trener Jan Urban. Przyszedł do Bytomia niespodziewanie pod koniec października, kiedy do Cracovii przeniósł się Jurij Szatałow. Urban, pracujący wcześniej w Hiszpanii i Legii Warszawa, nie potrafił zaakceptować trudnych warunków boiskowych do treningów w Polonii i - kiedy prezes klubu Damian Bartyla przegrał wybory na prezydenta miasta - pożegnał się.

- Potwierdzam, że rozmawiałem z działaczami Polonii po rezygnacji Jana Urbana. Myślę, że zbliżyliśmy się do porozumienia, co oczywiście nie wyklucza, że są też i inni kandydaci. Wszystko powinno być jasne w poniedziałek. To miło, że o mnie w Polonii nie zapomniano - dodał Góralczyk, który w 2008 roku był asystentem Michała Probierza w bytomskim klubie.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje