Zemsta jest słodka! Cavs pokonują Lakers

11 stycznia tego roku gracze Cleveland Cavaliers ponieśli najwyższą porażkę w historii swojej drużyny. Przegrali 57:112 na wyjeździe z LA Lakers. Dziś w nocy nadarzyła im się okazja do rewanżu i skorzystali z niej.

Cleveland Cavaliers (9-46) - Los Angeles Lakers (38-18) 104:99

Reklama

Zemsta jest słodka. 11 stycznia tego roku Cavaliers zawitali w Staples Center, ale wyglądało to tak, jakby ich tam nie było, albo przyjechałaby jakaś inna drużyna. Przegrali 57:112 i nie było co po nich zbierać.

Dziś w nocy nadarzyła się świetna okazja do rewanżu. Lakersi przegrali ostatnie 2 mecze, są wyraźnie zmęczeni jeżdżeniem po wschodniej części NBA, więc można wykorzystać ich zadyszkę.

Mecz nie zaczął się dobrze dla Lakers. Kobe Bryant złapał swój drugi faul na 5:37 przed końcem pierwszej kwarty. Schodząc na ławkę powiedział coś do sędziego i dostał za to faul techniczny. Z Bryantem na ławce Cavs zrobili run 11-2 i wyszli na 10-punktowe prowadzenie. Było to dla nich o tyle utrudnieniem, że ich pierwszy rozgrywający Mo Williams nadwyrężył kostkę już w 3. minucie meczu i trener Byron Scott nie wpuścił już go później do gry.

To był tylko przedsmak tego co miało nadejść. Lakers byli poza rytmem, ich gra była niechlujna, a apogeum tego była sytuacja, gdy Pau Gasol grał w ciemno do swojego partnera, którego jednak nie było w oczekiwanym przez Hiszpana miejscu i piłka trafiła pod stopy trenerów z LA. Pomimo tak słabej gry Lakers wygrali minimalnie zarówno drugą, jak i trzecią kwartę. W samej czwartej też pomimo słabej gry potrafili w ostatniej minucie zmniejszyć przewagę gospodarzy do zaledwie 2 punktów, ale Anthony Parker i Ramon Sessions trafiali rzuty wolne i niespodzianka stała się faktem.

Lakers mają teraz przed sobą tygodniową przerwę. Zdecydowanie muszą poprawić się we wszystkich elementach gry. A może po prostu potrzebują odpocząć? Już przed sezonem wszyscy wyrokowali, że im bliżej końca sezonu regularnego, tym trudniejszy terminarz będą mieli mistrzowie NBA, ale chodziło raczej o takie porażki jak ta niedzielna z Orlando Magic, a nie z Charlotte Bobcats lub z Cavaliers.

Teraz tylko można czekać, aż znów zaczną pojawiać się plotki transferowe odnośnie przyjścia Carmelo Anthony'ego do mistrzowskiej ekipy.

Cleveland Cavaliers: Ramon Session - 32 (8 as), Antawn Jamison - 19 (10 zb), Anthony Parker - 18 (9 as), J.J. Hickson - 13 (15 zb), Christian Eyenga - 10, Ryan Hollins - 8, Daniel Gibson - 3, Jamario Moon - 1, Mo Williams - 0

Los Angeles Lakers: Pau Gasol - 30 (20 zb), Derek Fisher - 19, Kobe Bryant - 17, Shannon Brown - 15, Andrew Bynum - 6, Lamar Odom - 6 (6 as), Steve Blake - 5, Ron Artest - 1, Luke Walton - 0

Skrót meczu

Toronto Raptors (15-40) - Miami Heat (40-15) 95:103

Chris Bosh jest wrogiem numer 1 dla kibiców Toronto. Za każdym razem kiedy miał piłkę, ale także gdy pojawiał się na ekranie zawieszonym pod dachem hali, np. podczas hymnu witało go ogromne buczenie. Było to dla niego bardzo ważne spotkanie.

Miami Heat zagrali bez kontuzjowanego Mike'a Millera, który został uderzony łokciem w głowę podczas spotkania z Indiana Pacers.

W pierwszej kwarcie gracze Raptors prowadzili nawet 6 punktami, ale od połowy tej części gry aż do samego końca spotkania nie byli w stanie nawiązać na tyle wyrównanej walki, żeby zagrozić poważnie swoim rywalom.

Andrea Bargnani i DeMar DeRozan zdobyli po 10 punktów w pierwszej kwarcie, ale LeBron James rzucił 7, a Bosh i Dwyane Wade po 6 dając prowadzenie Heat 29:27 po pierwszej części meczu. W drugiej Bosh dorzucił kolejne 8, a Heat minimalnie powiększyli swoją przewagę do 50:46. Wade zdobył 11 punktów w trzeciej kwarcie, a Miami ją zaczęli od runu 8:2, dzięki czemu prowadzili 10 punktami na niecałą minutę przed końcem meczu. Jednak Leandro Barbosa trafił swoje rzuty osobiste i przed czwartą częścią gry wynik brzmiał 80:72 dla Heat.

Miami wyszło w ostatniej kwarcie na prowadzenie 88:79 po celnym rzucie Wade'a za trzy. W odpowiedzi Bargnani trafił rzut wolny za błąd 3 sekund w obronie, a następnie on i DeRozan trafiając zmniejszyli straty do 88-84. W przeciągu kolejnych 2 minut James trafił 5 z 6 rzutów wolnych i Heat znów uciekli na 6 punktów. Po jeszcze jednym punkcie dołożonym przez Bosha, Bargnani trafił za trzy i na 2:43 przed końcem było 94:90 dla Miami. Niecelny rzut DeRozana i skuteczna dobitka rzutu Wade'a przez Ericka Dampiera praktycznie zakończyła emocje w tym spotkaniu.

Dla Raptors była to 17. porażka w ostatnich 19 meczach, a najbliższe mecze nie wróżą zbyt dobrze. Najpierw jadą do Charlotte, potem grają z Chicago, Phoenix, Dallas i z Nowym Orleanem. Heat natomiast mogą spokojnie odpocząć, mają na koncie 41 zwycięstw - najwięcej na wschodzie.

Toronto Raptors: Andrea Bargnani - 38 (5x3), DeMar DeRozan - 24, Ed Davis - 8 (13 zb), Alexis Ajinca - 6, Amir Johnson - 5 (11 zb, 5 blk), Jose Calderon - 5 (14 as), Leandro Barbosa - 5, Sonny Weems - 2, Jerryd Bayless - 2

Miami Heat: Dwyane Wade - 28 (7 zb), Chris Bosh - 25, LeBron James - 23 (13 zb, 8 as), Erick Dampier - 8 (10 zb), Eddie House - 8, Zydrunas Ilgauskas - 6, Mario Chalmers - 5 (6 as), James Jones - 0, Carlos Arroyo - 0, Joel Anthony - 0

Skrót meczu

Orlando Magic (35-21) - Washington Wizards (15-38) 101:74

Dwight Howard po raz kolejny poprowadził Orlando Magic do zwycięstwa. Tym razem ich ofiarą padli jedni z najgorszych w lidze - Washington Wizards, osłabieni brakiem swojego najlepszego strzelca - Nicka Younga, który ma problem z lewym kolanem. W meczu ne zagrał także były zawodnik Orlando, Rashard Lewis, który z kolei narzeka na prawe kolano.

Pierwsza kwarta nie zapowiadała jeszcze pogromu. Obie drużyny łącznie trafiły w niej zaledwie 15 z 49 rzutów z gry i skończyła się ona wynikiem 18:17 dla Wizards.

Druga kwarta to już zdecydowane prowadzenie Magic, którzy poprawili grę w ataku i zaczęli odjeżdżać gościom. W trakcie 17-odcinka w połowie drugiej kwarty aż do 1:34 przed końcem trzeciej Magic zrobili run 50:20. Wizards po prostu nie trafiali rzutów, a gdy to robią, to nie mają sposobu, żeby to nadrobić. W końcu w obronie są jedną z najgorszych drużyn NBA.

W całym meczu goście trafili zaledwie 34.9% rzutów z gry, mieli 15 strat i zaledwie 8 asyst. Dla porównania Magic mieli 9 strat i 22 asysty. Prowadzenie 25-punktowe na zakończenie trzeciej kwarty, w ostatniej zostało utrzymane. Dla obu drużyn było to ostatnie spotkanie przed przerwą na weekend gwiazd.

Orlando Magic: Dwight Howard - 32 (10 zb, 3 blk), Jason Richardson - 16, Brandon Bass - 15 (11 zb), Ryan Anderson - 14 (8 zb), Jameer Nelson - 10, Hedo Turkoglu - 6, J.J. Redick - 6, Gilbert Arenas - 2 (6 as), Quentin Richardson - 0, Earl Clark - 0, Chris Duhon - 0

Washington Wizards: John Wall - 27, Andray Blatche - 15 (9 zb), Kirk Hinrich - 10, Cartier Martin - 5 (7 zb), JaVale McGee - 4, Kevin Seraphin - 4 (3 blk), Mustafa Shakur - 4, Josh Howard - 3 (7 zb), Trevor Booker - 2, Al Thornton - 2, Hilton Armstrong - 0, Yi Jianlian - 0

Skrót meczu

Boston Celtics (39-14) - New Jersey Nets (17-39) 94:80

Boston Celtics: Paul Pierce - 31, Kevin Garnett - 14 (10 zb), Ray Allen - 12, Luke Harangody - 8, Rajon Rondo - 7 (8 as), Von Wafer - 7, Kendrick Perkins - 5 (8 zb), Glen Davis - 4, Nate Robinson - 4, Avery Bradley - 2

New Jersey Nets: Brook Lopez - 18, Devin Harris - 16, Anthony Morrow - 14, Quinton Ross - 7, Jordan Farmar - 6, Kris Humphries - 5, Travis Outlaw - 4, Derrick Favors - 4 (7 zb), Sasha Vujacic - 4, Johan Petro - 2, Ben Uzoh - 0, Stephen Graham - 0

Skrót meczu

Detroit Pistons (20-36) - Indiana Pacers (24-29) 115:109

Detroit Pistons: Tayshaun Prince - 25 (11 zb), Rodney Stuckey - 18 (6 as), Ben Gordon - 16, Tracy McGrady - 15, Greg Monroe - 13, Chris Wilcox - 12, Austin Daye - 6, Charlie Villanueva - 5, Will Bynum - 5 (7 as), Ben Wallace - 0 (7 zb)

Indiana Pacers: Roy Hibbert - 29 (9 zb), Danny Granger - 28, Josh McRoberts - 15 (12 zb), Dahntay Jones - 11, Tyler Hansbrough - 8, Darren Collison - 6 (9 as), Brandon Rush - 6, Mike Dunleavy - 3, A.J. Price - 3, Paul George - 0, Solomon Jones - 0

Skrót meczu

New York Knicks (27-26) - Atlanta Hawks (34-20) 102:90

New York Knicks: Amare Stoudemire - 23 (7 zb, 3 blk), Wilson Chandler - 20, Danilo Gallinari - 17 (3x3), Raymond Felton - 13 (11 as), Landry Fields - 11 (9 zb), Toney Douglas - 5, Shawne Williams - 5, Timofey Mozgov - 4, Ronny Turiaf - 4, Bill Walker - 0

Atlanta Hawks: Marvin Williams - 17 (8 zb), Mike Bibby - 15 (5x3), Josh Smith - 14, Al Horford - 12 (11 zb), Joe Johnson - 11 (7 zb, 6 as), Jamal Crawford - 7 pkt, Maurice Evans - 5, Jeff Teague - 5, Zaza Pachulia - 2, Josh Powell - 2, Damien Wilkins - 0

Skrót meczu

Minnesota Timberwolves (13-42) - Los Angeles Clippers (20-35) 90:98

Minnesota Timberwolves: Kevin Love - 18 (18 zb), Wayne Ellington - 18 (5x3), Darko Milicic - 12, Martell Webster - 11, Anthony Tolliver - 11, Luke Ridnour - 10, Corey Brewer - 4, Nikola Pekovic - 4, Sebastian Telfair - 2 (5 as), Wesley Johnson - 0

Los Angeles Clippers: Blake Griffin - 29 (8 zb, 5 as), Randy Foye - 21, Ryan Gomes - 18 (3x3), Eric Bledsoe - 10 (8 zb, 5 as), Baron Davis - 6 (6 as), DeAndre Jordan - 4 (8 zb, 4 blk), Ike Diogu - 4, Chris Kaman - 4 (3 blk), Al-Farouq Aminu - 2, Brian Cook - 0

Skrót meczu

Dallas Mavericks (38-16) - Sacramento Kings (13-39) 116:100

Dallas Mavericks: Jason Kidd - 20 (6x3), Shawn Marion - 14 (5 as), Dirk Nowitzki - 13, Rodrigue Beaubois - 13 (6 as, 3 prz), Peja Stojakovic - 12, Jason Terry - 12, Brendan Haywood - 12 (10 zb), J.J. Barea - 11 (10 as), Tyson Chandler - 6, DeShawn Stevenson - 3, Ian Mahinmi - 0, Brian Cardinal - 0

Sacramento Kings: Jermaine Taylor - 17 (5 as, 4 prz), DeMarcus Cousins - 16 (12 zb, 3 prz), Beno Udrih - 16 (7 as), Donte Greene - 16, Samuel Dalembert - 10 (9 zb), Carl Landry - 9, Omri Casspi - 8, Pooh Jeter - 6, Jason Thompson - 2, Luther Head - 0

Skrót meczu

Houston Rockets (26-30) - Philadelphia 76ers (26-29) 105:114

Houston Rockets: Kyle Lowry - 36 (6x3, 7 as), Luis Scola - 26 (13 zb), Patrick Patterson - 10 (7 zb), Kevin Martin - 9, Aaron Brooks - 9, Shane Battier - 7, Chuck Hayes - 4 (7 zb), Brad Miller - 4, Jordan Hill - 0, Chase Budinger - 0

Philadelphia 76ers: Jrue Holiday - 20 (8 as), Lou Williams - 19, Thaddeus Young - 19, Spencer Hawes - 17 (10 zb), Andre Iguodala - 13 (12 zb, 10 as, 4 prz), Elton Brand - 10 (11 zb), Evan Turner - 10, Marrese Speights - 6, Jodie Meeks - 0

Skrót meczu

Milwaukee Bucks (21-33) - Denver Nuggets (31-25) 87:94

Milwaukee Bucks: John Salmons - 33, Corey Maggette - 16, Carlos Delfino - 12, Luc Mbah a Moute - 8, Larry Sanders - 6, Earl Boykins - 5, Brandon Jennings - 4, Andrew Bogut - 3 (20 zb, 5 blk), Jon Brockman - 0

Denver Nuggets: Carmelo Anthony - 38 (12 zb), Chauncey Billups - 20, Kenyon Martin - 11 (9 zb, 7 as, 5 blk), Nene - 10, Al Harrington - 7, Arron Afflalo - 3, J.R. Smith - 3, Chris Andersen - 2, Ty Lawson - 0

Skrót meczu

Utah Jazz (31-25) - Golden State Warriors (25-29) 100:107

Utah Jazz: Al Jefferson - 23 (11 zb), Paul Millsap - 22, C.J. Miles - 20 (3 prz), Deron Williams - 18 (7 zb, 11 as, 3 prz), Earl Watson - 6, Jeremy Evans - 6, Gordon Hayward - 5, Francisco Elson - 0, Kyrylo Fesenko - 0

Golden State Warriors: Monta Ellis - 35 (7 as, 3 prz), Dorell Wright - 22 (4x3), Reggie Williams - 15, David Lee - 13, Brandan Wright - 6, Charlie Bell - 5, Jeremy Lin - 5, Stephen Curry - 4, Andris Biedrins - 2 (9 zb), Vladimir Radmanovic - 0, Ekpe Udoh - 0

Skrót meczu

Portland Trail Blazers (31-24) - New Orleans Hornets (33-24) 103:96

Portland Trail Blazers: LaMarcus Aldridge - 34 (7 zb), Wesley Matthews - 24, Andre Miller - 18 (7 as), Nicolas Batum - 14, Rudy Fernandez - 8, Dante Cunningham - 3, Patrick Mills - 2, Joel Przybilla - 0

New Orleans Hornets: David West - 27, Willie Green - 24, Trevor Ariza - 16 (9 zb, 6 as, 3 prz), Jarrett Jack - 12, Chris Paul - 8 (5 as), Marcus Thornton - 5, Jason Smith - 4, Marco Belinelli - 0, Aaron Gray - 0

Piotr Zarychta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama