Wygrana Grizzlies w Nowym Jorku

Shane Battier zdobył 21 punktów, włączając decydujący rzut na 9,8 sekundy przed końcem i Memphis Grizzlies pokonali w Nowym Jorku tamtejszych Knicks 90:88.

W zwycięstwie gościom pomógł fakt, iż nowojorczycy nie zdołali trafić do kosza pięciu rzutów w ostatnich 6 sekundach.

Reklama

Była to pierwsza wygrana w Nowym Jorku Grizzlies, którzy przegrali pięć wcześniejszych pojedynków w Madison Square Garden. Ekipa z Memphis odniosła dopiero drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, powodując piątą porażkę Knicks w ostatnich sześciu meczach.

Knicks mieli mnóstwo okazji, by wyrównać stan meczu w końcówce, ale Marcus Camby nie trafił rzutu i dobitki. Do celu nie dotarły także dobitka Kurta Thomasa, rzut z bliska Marka Jacksona i jeszcze jedna dobitka Camby'ego.

Houston Rockets nie wygrali już blisko od miesiącam, trudno więc było oczekiwać, by ekipa Rudy Tomjanovicha skutecznie stawiła czoła obrońcom tytułu mistrzowskiego Los Angeles Lakers. I zgodnie z oczekiwaniami "Rakiety" poległy w swej Compaq Center 101:107, czym wydłużyli swą kompromitującą serię porażek do 15 z rzędu. W dziejach drużyny bardziej wstydliwą serię Rockets notowali tylko w sezonie 1968-69, gdy ich siedzibą było jeszcze San Diego, nie wygrywając siedemnaście razy po rząd.
Po trzech kwartach goście prowadzili już 82:68, jednak na nie wiele więcej niż 5 minut przed końcową syreną deficyt zespołu z Houston stopniał tylko do jednego "oczka" (89:90). Do pracy wziął szybko Devean George zdobywając siedem punktów z rzędu, jedną z siedmiu swych "trójek" w całym meczu dołożył Derek Fisher (rekord kariery) i dzięki zrywowi Lakers 11:3 było po meczu. 27 punktów ekipy Phila Jacksona to zasługa Kobe Bryanta, 16 punktów i 14 zbiórek dołożył Shaquille O`Neal. Wśród pokonanych brylował "żółtodziub" Eddie Griffin - zdobywca życiowego osiągnięcia 25 punktów.

W pojedynku dwóch najskuteczniejszych tercetów snajperskich w lidze górą trio z Teksasu i całe Dallas Mavericks w batalii z Milwaukee Bucks. Michaley Finley i Steve Nash wpakowali rywalom solidarnie po 33 punkty i co prawda słabiej rzutowo dysponowany Dirk Nowitzki dodał tylko 8, ale to wystarczyło by pewnie ograć w swej American Airlines Center "Kozły" 113:101. W zeszłym sezonie średnio ponad 62 punkty w meczu, który pospołu kolekcjonowali Allen, Robinson i Cassell doprowadziło ekipę George Karla do finału Konferencji Wschodniej. W tym sezonie trio z Miwaukee obniżyło loty średnio o punkt, natomiast snajperzy są lepsi o ponad dwa "oczka" (Nowitzki średnio 23.3 punktu, Finley 21.1, Nash 18.4).

Zobacz wyniki meczów z 20 grudnia

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Memphis | wygrana | Memphis Grizzlies

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje