Wizards wygrali w Nowym Jorku

Michael Jordan i Jerry Stackhouse poprowadzili Washington Wizards do wyjazdowego zwycięstwa nad New York Knicks 89:84.

W obecności niemal 20 tysięcy widzów zgromadzonych w hali Madison Square Garden Jordana, zdobył 23 punkty i zebrał 10 piłek. "Air" nie zagrał jednak bardzo dobrego meczu. Trafił tylko 8 na 25 rzutów, nie zdobywając nawet punktu w ostatnich pięciu minutach. - Jordan spudłował wiele prostych rzutów, mógł zdobyć o wiele więcej punktów - powiedział po meczu nowojorczyk Latrell Sprewell. Sam Jordan przychylił się do tej opinii. - Spudłowałem kilka łatwych piłek, szczególnie w końcówce meczu - stwierdził. Mimo tego to goście schodzili z parkietu w glorii zwycięzców. W końcowych minutach ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie Jerry Stackhouse (22 punkty) i były gracz Knicks Charles Oakley (6 punktów, wszystkie w samej końcówce meczu).

Reklama

W drużynie gospodarzy najlepiej zagrał Allan Houston (22 punkty), trochę słabiej zaprezentowali się Howard Eisley i Latrell Sprewell (po 13 "oczek").

Dion Glover zapenił zwycięstwo koszykarzom Atlanty Hawks w meczu z New Orlean Hornets. Gospodarze pokonali "Szerszenie" 87:80. Jeszcze na 1.50 przed końcem meczu na tablicy wyników widniał remis 80:80. Przez ponad minutę żadna z drużyn nie potrafiła trafić do kosza i dopiero Glover rzutem za 3 punkty na 41 sekund przed końcem wyprowadził "Jastrzębie" na prowadzenie. Goście nie potrafili odpowiedzieć punktami (pudło Taylora) i na 16 sekund przed końcem ratowali się faulując Jasona Terry'ego, który wykorzystał jednak oba rzuty wolne. Wynik meczu ustalił na 9 sekund przed zakończeniem najlepszy strzelec gospodarzy Shareef Abdur-Rahim (23 punkty). W drużynie gości najwięcej punktów (22) zdobył David Wasley.

Drużyna Houston Rockets pokonała Denver Nuggets 87:85, ale okupiła skromną wygraną stratą dwóch zawodników. Już w pierwszej kwarcie spotkania Chińczyk Yao Ming skręcił kostkę i musiał opuścić parkiet. W trakcie trzeciej kwarty z powodu urazu ramienia dołączył do niego Glen Rice.

W 20. wygranym w tym sezonie meczu "Rakiet" ich najskuteczniejszym zawodnikiem był Steve Francis, który rzucił 25 punktów. Skutecznie grali również James Posey i Cuttino Mobley. W całym meczu zdobyli odpowiednio 18 i 16 punktów.

Grający bez kontuzjowanego Sama Cassella Milwaukee Bucks zdołali pokonać w wyjazdowym meczu Detroit Pistons 89:87. Była to druga wygrana "Kozłów" z rzędu. Najlepszym koszykarzem wśród zwycięzców był Ray Allen, który zdobył 28 punktów. Dla zespołu gospodarzy najwięcej punktów uzyskał Chauncey Billups - 26.

Końcówka meczu była dramatyczna. Na 3,4 s do końca spotkania Allen oddał niecelny rzut, piłkę zebrał Billups, ale zagubił się w dryblingu i nie zdołał zdobyć punktów, które doprowadziłyby do dogrywki.

Liderzy Central Division Indiana Pacers pokonali zespół Golden State Warriors 116:104. Do czwartego z rzędu zwycięstwa poprowadził drużynę z Indianapolis Jermaine O'Neal, który kończył spotkanie z dorobkiem 23 punktów, 12 zbiórek i pięciu bloków. Również 23 punkty uzyskał dla Pacers Ron Artest.

Wśród słabo spisujących się dotychczas "Wojowników" najlepiej zagrali Antawn Jamieson i Troy Murphy. Pierwszy z nich rzucił 33 punkty, drugi zdobył 14 punktów i miał 13 zbiórek.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 11 stycznia oraz galerię zdjęć z NBA

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | NBA | Jordan | Washington Wizards | New York Knicks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje