Wizards lepsi od Magic, 32 punkty Jordana

Minionej nocy Washington Wizards wygrali z Orlando Magic 108:93. Michael Jordan zdobył 28 ze swoich 32 punktów w pierwszej połowie i zespół ze stolicy odniósł pierwsze zwycięstwo nad Magic w trzech rozegranych w tym sezonie spotkaniach.

Kibice drużyny z Waszyngtonu obawiali się, że wtorkowa porażka z Toronto Raptors i nieobecność Jerry Stackhouse'a źle wpłynie na morale zespołu. Jednak Jordan natchnął swoich młodszych kolegów do walki i zwycięstwo nad Magic stało się faktem.

Reklama

- Dobrze zagrałem na początku spotkania, a chłopaki godnie mnie zastąpili w trzeciej kwarcie. Bardzo cieszę się z tego zwycięstwa. Taka wygrana była nam bardzo potrzebna - powiedział Jordan.

"Air" trafił 12 z 25 oddanych rzutów z gry i 8 z 10 wolnych. Swoje statystyki ozdobił też 8 asystami i 6 zbiórkami.

- W pewnym momencie obawiałem się, że to będzie jedna z tych nocy, kiedy Michael zdobywa 50 punktów - mówił po meczu Tracy McGrady. - Dzięki Bogu, że później przestał rzucać i zaczął trochę podawać.

McGrady był najlepszym strzelcem Magic. Zdobył 31 punktów, trafiając 11 z 22 rzutów z gry.

Pierwszą kwartę Wizards wygrali 38:22. W drugiej, kiedy Jordan odpoczywał, McGrady rzucił 11 punktów i po kolejnych celnych wolnych zniwelował niekorzystną różnicę do dwóch punktów.

Do przerwy stołeczni koszykarze prowadzili 55:49, a Jordan wygrywał strzelecki pojedynek z McGrady'm 28:16.

Magic rozpoczęli drugą połowę "runem" 9:3, doprowadzając do remisu. Do ostatniej części meczu gracze z Orlando przystępowali przegrywając 71:74. Akcja Haywooda 2+1 na 9 minut przed końcem dała Wizards 10-punktowe prowadzenie, którego podopieczni Douga Collinsa już nie roztrwonili.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 16 stycznia oraz galerię zdjęć z NBA

Dowiedz się więcej na temat: Michael | NBA | orlando | Washington Wizards | Jordan | magic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama