Turkoglu pogrążył Pacers

Hedo Turkoglu okazał się godnym wsparciem dla Tima Duncana w zwycięskim dla Spurs spotkaniu ze świetnie spisującymi się w defensywie Pacers.

Turkoglu najpierw rzutem za trzy (0,2 s przed końcem) doprowadził do dogrywki, a w dodatkowym czasie gry trafił dwa razy z gry i ekipa z San Antonio wygrała na własnym parkiecie 89:88.

Reklama

Porażka w Teksasie zakończyła serię siedmiu zwycięstw z rzędu ekipy z Indianapolis, dla której Jermaine O'Neal zdobył 22 punkty, a Al Harrington dodał 17 "oczek".

Jeszcze na 3,9 s przed końcem regulaminowego czasu gry goście prowadzili 81:78. Wówczas jednak Turkoglu zagrał do Duncana, który natychmiast zwrócił mu piłkę. Turkoglu zdobył się na jeszcze jeden zwód i wysokim lobem posłał piłkę do kosza.

W dogrywce Turkoglu, który zakończył mecz z dorobkiem 15 punktów, chybił wprawdzie "3" na 3,9 przed końcem, ale Ron Artest nie wiedział za bardzo co zrobić z piłką i czas gry upłynął...

Tim Duncan uzyskał 30 punktów i zaliczył 15 zbiórek dla Spurs, ktorzy wygrali po raz czwarty z rzędu i 17 w ostatnich 18 meczach.

Dogrywkę oglądali także widzowie w Oakland, gdzie Warriors ostatecznie pokonali Sonics 113:110. Bohaterem gospodarzy okazał się Cliff Robinson (28 pkt), zdobywając pięć punktów z rzędu w dodatkowym czasie gry i ustanowił życiowy rekord w ilości celnych rzutów za trzy (sześć "3"). Warriors przerwali więc fatalną passę siedmiu porażek z rzędu.

Jason Richardson rzucił 25 punktów i zaliczył 10 zbiórek, uzyskując 9 punktów w IV kwarcie zanim do gry wkroczył Ray Allen. Lider drużyny z Seattle skutecznie wszedł na kosz na 10 sekund przed końcem normalnego czasu gry i doprowadził do dogrywki. Nick Van Exel miał szansę zakończyć mecz chwilę później, ale jego rzut okazał się za "krótki".

Allen zdobył 28 punktów, w tym siedem z rzędu w IV kwarcie. Rashard Lewis dodał 25 "oczek" dla Sonics, ale spudłował przy rzucie za trzy tuż przed syreną w dogrywce.

Koszykarze New York Knicks odnieśli 15. zwycięstwo w sezonie ligi NBA, pokonując u siebie Milwaukee Bucks 94:88. Nowojorczycy, w których składzie zabrakło Cezarego Trybańskiego (wpisany na listę kontuzjowanych), przerwali w ten sposób serię czterech porażek.

Najwięcej punktów w meczu - 28 zdobył Kurt Thomas z Knicks i odnotował w ten sposób najlepszy wynik w tym sezonie. Miał też 16 zbiórek, w tym 11 w obronie.

O dwa punkty mniej zapisał na swoim koncie jego partner z zespołu, Allan Houston, a Stephon Marbury zakończył mecz z dorobkiem 14 pkt i 11 asyst.

Nowojorczycy przerwali w sobotę serię pięciu wygranych meczów koszykarzy z Milwaukee, pokonując ich po raz pierwszy w tym sezonie.

Stało się to zaledwie dwa dni po tym jak publiczność w Madison Square Garden wygwizdała swoich zawodników i głośno domagała się zwolnienia trenera Dona Chaneya, po kompromitującej porażce z Houston Rockets 79:111.

- Już dawno powiedzieliśmy sobie, że za wszelką cenę musimy zakwalifikować się do playoffs. Jedna porażka więcej czy zwycięstwo nie robi różnicy, ważne jest to co stanie się za kilka miesięcy - powiedział Chaney.

Z bilansem 15 zwycięstw i 23 porażek Knicks zajmują piąte miejsce w Atlantic Division, ale dopiero dziesiąte w Konferencji Wschodniej.

Najskuteczniejszym graczem Bucks był Michael Redd, zdobywca 19 punktów. Drużyna z Milwaukee jest na czwartym miejscu w Central Division, z bilansem 20 wygranych i 17 przegranych spotkań.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w spotkaniach NBA z 10 stycznia

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Tim Duncan | mecz | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje