Trwa passa Pistons, porażka Lakers

Rasheed Wallace zdobył 17 punktów i zebrał 11 piłek prowadząc Detroit Pistons do zwycięstwa nad Orlando Magic 102:86 we wtorkowym meczu ligi NBA. Dla gości była to już jedenasta porażka z rzędu.

Pistons z kolei kontynuują dobrą passę, a zwycięstwo nad Magic było ich 13. wygraną w ostatnich 15 meczach. Mimo tego, fani gospodarzy nie mogą być całkiem zadowoleni.

Reklama

W trzeciej kwarcie kontuzji doznał kluczowy gracz Pistons, Chanucney Billups. Billups nastąpił na stopę Tyronna Lue i skręcił lewą stopę. Koszykarz nie wrócił już na parkiet.

12 punktów dla Pistons zdobyli Ben Wallace i Tayshaun Prince, 11 "dorzucił" Richard Hamilton. Gospodarze grali szerokim składem, żaden z zawodników nie przebywał na parkiecie dłużej niż 31 minut.

Wśród Magic najlepiej zaprezentował się Lue, który zdobył 21 punktów. 15 "oczek" i 9 zbiórek zapisał na swoim koncie Keith Bogans.

Koszykarzom Nets nie pomógł powrót Jasona Kidda i Kenyona Martina. Gospodarze przed własną publicznością ulegli Milwaukee Bucks 103:98. Sukces gości jest tym cenniejszy, że w ostatniej kwarcie, którą wygrali 31:18, zdołali odrobić dziesięciopunktową stratę.

W barwach gości, którzy wygrali po raz trzeci z rzędu, 23 punkty zdobył Damon Jones. Michael Redd rzucił 21 "oczek" a Desmon Mason - 18. Wśród gospodarzy najlepiej zaprezentował się Rodeny Rogers, którego 26 punktów jest najlepszym osiągnięciem w tym sezonie.

Celny rzut za trzy punkty Jalena Rosee'a w ostatniej sekundzie spotkania w Cleveland zadecydował o wyjazdowym zwycięstwie Raptors nad Cavaliers 87:86. Tym samym Raptors przerwali serię siedmiu porażek z rzędu i zredukowali szanse Cavs na awans do playoffs do minimum. Gospodarze przegrali po raz trzeci z rzędu.

W Dallas Mavericks pokonali Seattle Supersonic 118:108. Gospodarzy do piątej kolejnej wygranej poprowadzili Micheal Finley i Dirk Nowitzki, którzy razem zdobyli 47 punktów. To już szósty kolejny mecz, którym Mavs zakończyli z dorobkiem minimum 118 punktów.

Niespodziewanej porażki przed własną publicznością doznali Lakers, który ulegli Portland Trail Blazers 80:91.

Blazers, którzy wygrali po raz 10. w ostatnich 14 spotkaniach, w Los Angeles poprowadzili Damon Stoudamire (24 punkty) i Zach Randolph (22 punkty, 9 zbiórek, 5 asyst). Blazers wciąż zachowali szanse na awans playoffs. Zwycięstwo nad Lakers pozwoliło im dogonić Denver Nuggets i awansować na dziewiąte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Oba te zespoły tracą pół meczu do Utah Jazz, którzy klasyfikowani są na ósmym, ostatnim dającym awans do playoffs, miejscu.

Lakers, którzy nie dawno zaimponowali serią 11 wygranych, przegrali drugi kolejny mecz. Było to jedno z najgorszych spotkań w wykonaniu "Jeziorowców" w tym sezonie. Mimo tego, na początku ostatniej kwarty gospodarze tracili do gości tylko sześć punktów. W tym momencie ciężar gry wzięli jednak na siebie Shareef Abdur-Rahim i Damon Stoudamire, którzy zdobyli 11 punktów, podczas gdy Lakers nie potrafili przełamać niemocy strzeleckiej. 17 punktów różnicy było już nie do odrobienia.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w spotkaniach NBA z 6 kwietnia

INTERIA.PL/AP
Dowiedz się więcej na temat: awans | NBA | magic | porażka | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje