"Tłoki" nie zwalniają tempa

Koszykarze Detroit Pistons nie zwalniają tempa w rozgrywkach ligi NBA. W piątek "Tłoki" odniosły 39 zwycięstwo w obecnym sezonie, a stało się to w Filadelfii, gdzie wygrali z miejscowymi 76ers 87:80.

Gospodarze musieli sobie radzić bez swojego najlepszego gracza i na pewno było to spore osłabienie 76ers. Allen Iverson z powodu kontuzji nie wystąpił w czwartym meczu z rzędu.

Reklama

"Tłoki" do zwycięstwa poprowadził Richard Hamilton, który zakończył mecz z dorobkiem 30 punktów. Ponadto zapisał na swoim koncie 6 zbiórek. Dobry mecz w barwach ekipy z Detroit rozegrał także Rasheed Wallace (20 punktów i 7 zbiórek).

Pod nieobecność Iversona najlepszym strzelcem gospodarzy był Chris Webber (17 punktów).

Niespodziewanej porażki doznali Los Angeles Lakers. Kobe Bryant i spółka ulegli na wyjeździe Charlotte Bobcats 102:112, a "Jeziorowców" pogrążył były gracz tego zespołu Jumaine Jones. W październiku zeszłego roku Jones przeszedł z Lakers do Bobcats. Przeciwko ekipie z "Miasta Aniołów" rozegrał znakomity mecz i to głównie dzięki niemu Bobcats przerwali fatalną serię 13 porażek z rzędu. Jones zdobył w tym meczu 31 punktów i zebrał z tablic 9 piłek. Oczywiście najlepszym zawodnikiem Lakers był Bryant, ale jego 35 punktów nie wystarczyło by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść gości.

Zobacz WYNIKI I NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w meczach z 3 lutego

Dowiedz się więcej na temat: NBA | jones | lakers | mecz | detroit

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje