The Block - nowy przydomek Jordana

Minionej nocy Washington Wizars wygrali swój 17 mecz w sezonie pokonując Chicago Bulls 89:83. Michael Jordan przekroczył w tym meczu 30000 punktów, a w całym spotkaniu przeciwko byłem zespołowi zdobył ich 29.

Na trybunach hali MCI Center był obecny dyrektor generalny Chicago Bulls Jerry Krause. Usiadł w dość niefortunnym w miejscu, gdyż nad jego głową kibice ze stolicy mieli rozwieszony ogromny napis: "Z Jordanem - sześć tytułów mistrzowskich, bez Jordana - 51-193".

Reklama

Na 15 sekund przed końcem meczu Ron Mercer chciał zmniejszyć rozmiary porażki. Jordan popisał się niecodziennym blokiem. Zawisł w powietrzu, tak jak tylko on potrafi, wyciągnął obie ręce w górę i wręcz złapał piłkę, wprowadzając w osłupienie Mercera. Dziennikarze natychmiast to podchwycili i nadali mu kolejny przydomej "The Block".

Przed tym meczem, od wtorku Jordan nie trenował lecząc obolałą nogę. Trener Wizards nie chciał, aby Michael wystąpił w tym meczu, ale... - Dobrze wiem po sobie, co znaczy udział w takim meczu i dobrze wiedziałem jak bardzo Michael chciał wygrać to spotkanie - mówił Doug Collins. Gdy Jordan dokonał niesamowitego bloku na Mercerze, Collins z podziwem wypalił: - Skąd on się wziął!? Wyglądało to tak, jakby nagle z parkietu wyrosły dwie potężne ręce.

Dowiedz się więcej na temat: Guardian | Chicago | chicago bulls | Michael | Jordan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama