Szalony mecz Nasha i spółki

Koszykarze Phoenix Suns w drugiej kwarcie meczu z Denver Nuggets przegrywali już 22 punktami, ale zdołali odrobić straty i pokonać we własnej hali ekipę z Kolorado 132:117. To 50. wygrana Phoenix w sezonie.

Jeszcze po pierwszej połowie grający na znakomitej skuteczności goście prowadzili w US Airways Center 70:51. Po zmianie stron do głosu doszli jednak podopieczni Mike'a D'Antoniego.

Reklama

Ciężar gry wzięli na siebie liderzy "Słońc"; Amare Stoudemire zdobył 41 punktów i zebrał z tablic 14 piłek, a Steve Nash dorzucił 36 "oczek" trafiając 8 z 12 rzutów za trzy punkty, co jest nowym rekordem w karierze Kanadyjczyka.

Wspomniany duet świetnie uzupełnił Shaquille O'Neal. "The Big Cactus", jak ochrzcił się Shaq po przeprowadzce do upalnej Arizony, po raz kolejny zamknął usta krytyków zdobywając 20 punktów i zaliczając 12 zbiórek. Wśród pokonanych pięciu zawodników zdobyło po co najmniej 16 punktów; najwięcej - 23 - rezerwowy J.R. Smith.

Po opuszczeniu 33 kolejnych spotkań na zawodowe parkiety powrócił Jermaine O'Neal. Lider Indiany Pacers zdobył 9 punktów w pewnie wygranym (105:85) meczu z Miami Heat.

Wielkie lanie spuścili "Czarodziejom" ze stolicy koszykarze Utah Jazz. Gospodarze rozbili w Salt Lake City gości z Waszyngtonu 129:87.

Poniedziałek na parkietach NBA:

Indiana Pacers - Miami Heat 105:85

Charlotte Bobcats - Toronto Raptors 100:104

Memphis Grizzlies - Atlanta Hawks 99:116

Utah Jazz - Washington Wizards 129:87

Phoenix Suns - Denver Nuggets 132:117

Los Angeles Clippers - Dallas Mavericks 86:93

Dowiedz się więcej na temat: Phoenix Suns | denver | koszykarze | mecz | Phoenix

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje