Suns górą w Miami, wspaniała passa Mavs

Phoenix Suns pokonali w Miami miejscowych Heat 107:98 w czwartkowym spotkaniu National Basketball Association.

Bohaterem meczu był oczywiście Steve Nash. Kanadyjczyk zdobył 21 punktów i zaliczył 14 asyst. Cenny wkład w prestiżowe zwycięstwo "Słońc" mieli również Raja Bell (22 punkty) James Jones (20 "oczek"), którzy swoją przygodę z koszykówką zaczynali w ... Miami.

Reklama

Mierzący w mistrzowski tytuł Heat przegrali jak na razie wszystkie z sześciu spotkań z drużynami ze ścisłej czołówki. Oprócz Suns lepsi od podopiecznych Pata Rileya okazali się w tym sezonie także San Antonio Spurs, Dallas Mavericks oraz Detroit Pistons.

Chociaż Allen Iverson rzucił 38 punktów, a Chris Webber dołożył 32 "oczka", to jednak Philadelphia 76ers przegrali na własnym parkiecie po dogrywce z Orlando Magic 115:119. Gości do sukcesu poprowadzili Hedo Turkoglu (25 punktów, 8 zbiórek), Pat Garrity (24 punkty) i Dwight Howard (22 "oczka" i 9 zbiórek). Cenne 18 punktów dołożył Keyon Dooling, a kolejnych 11 punktów i 15 asyst zapisał na swoim koncie Steve Francis.

W trzecim czwartkowym meczu Dallas Mavericks wygrali w Seattle z Supersonics 104:97. Ojcem zwycięstwa zespołu z Teksasu był Dirk Nowitzki. Wybrany w czwartek najlepszym koszykarzem w Europie Niemiec zdobył 29 punktów i zaliczył 12 zbiórek. "Ponaddźwiękowcom" nie pomogła nawet dobra postawa Rasharda Lewisa, który zakończył mecz z dorobkiem 36 "oczek" i 10 zbiórek. Mavericks odnieśli w ten sposób już siódme zwycięstwo z rzędu! Seria ta jest tym bardziej cenna, bowiem aż pięć z tych 7 wygranych ekipa z Dallas zanotowała w spotkaniach wyjazdowych.

Zobacz WYNIKI I NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w meczach z 26 stycznia

oraz

Tabele NBA

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Phoenix Suns | miami

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje