Sixers przerwali złą passę

Philadelphia 76ers pokonali przed własną publicznością Dallas Mavericks 107:98 w najciekawiej zapowiadającym się poniedziałkowym spotkaniu NBA.

Zespół z Filadelfii przerwał w ten sposób złą serię czterech kolejnych porażek. Pod nieobecność Alena Iversona (odnowiona kontuzja kostki) Sixers do sukcesu poprowadził Kenny Thomas, który uzyskał w sumie 27 punktów oraz 13 zbiórek, co było jego najlepszym wynikiem w tym sezonie.

Reklama

Niespodziewane zwycięstwo nad Mavericks to również efekt świetnej postawy "narybku" ekipy z Filadelfii. Najlepszy mecz w karierze rozegrał John Salmons (21 pkt), a swoje "trzy grosze" dorzucili także Willie Green (19 pkt) oraz Aaron McKie (16 pkt).

- Te chłopaki nadal czynią postępy. Dostali swoją szansę i perfekcyjnie ją wykorzystali - komplementował swoich podopiecznych, szkoleniowiec Sixers, Chris Ford. Wygrana nad Mavericks daje jeszcze szansę ekipie z Filadelfii na grę w playoffs. Po tym meczu Sixers plasują się na 11. miejscu w Konferencji Wschodniej, ale ich dystans do ośmych w tej klasyfikacji Cavaliers nadal jest nieznaczny (różnica trzech wygranych spotkań) i co najważniejsze do odrobienia.

W drużynie z Teksasu szalał na parkiecie Dirk Nowitzki. 30 punktów Niemca tym razem jednak nie wystarczyło do pokonania ambitnie grających rywali.

O zwycięstwie Houston Rockets nad Portland Trail Blazers zadecydowała dopiero dogrywka. Rockets choć wyraźnie wygrali pierwszą kwartę (22:11) w trzech następnych stracili przewagę. Dogrywkę "Rakiety" wygrały jednak 10:2, a do końcowego zwycięstwa 93:85, poprowadził ich Yao Ming. Chińczyk zdobył 28 punktów oraz miał 13 zbiórek.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w spotkaniach NBA z 22 marca

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje