Sixers pokonali Spurs, 50 pkt Pierce'a nie pomogło

Tym razem Allen Iverson otrzymał niezbędne wsparcie od kolegów i to w najważniejszym momencie. Lider Sixers sam zdobył 42 punkty, prowadząc ekipę z Filadelfii do "domowego" zwycięstwa nad San Antonio Spurs 103:100 po dogrywce.

Aż dwie dogrywki oglądali natomiast fani w Bostonie. Mimo 50 punktów Paula Pierce'a, Celtics ulegli jednak Cavs, w barwach których błyszczał LeBron James, zapisując na swoim koncie "triple-double".

Reklama

Wróćmy jednak do Filadelfii, gdzie ostatnie sekundy czasu regularnego oraz dogrywki rozgrzały do czerwoności miejscowych fanów. Jeszcze na 20 sekund przed końcem IV kwarty - po dwóch celnych wolnych Manu Ginobilego - obrońcy tytułu prowadzili 92:87. Iverson szybko zmniejszył stratę do trzech "oczek", a w odpowiedzi Ginobili wykonał celnie tylko jednego wolnego. Na 7 sekund przed końcem "trójka" Kyle'a Korvera sprawiła, że gospodarze przegrywali już tylko różnicą jednego punktu.

Kolejny niecelny rzut wolny w wykonaniu gości (Michael Finley) dał jeszcze jedną szansę Sixers, której miejscowi nie zmarnowali. Wprawdzie Chris Webber spudłował z dystansu, ale dobitka Andre Iguodali okazała się skuteczna - remis!. Do końca pozostało 1,1 s, w których Tim Duncan i Tony Parker próbowali przeprowadzić skuteczną dwójkową akcję, ale ten ostatni trafił do kosza już po syrenie.

W dodatkowym czasie gry lekką przewagę uzyskali gospodarze, a desperacki rzut za trzy Ginobilego nie zdołał doprowadzić do drugiej dogrywki.

Paul Pierce stał się pierwszym Celtem, który zdobył 50 punktów od czasu Larry'ego Birda (1985 rok), ale nie wystarczyło to do zwycięstwa nad Cleveland Cavaliers (109:113). Szalę na korzyść gości przechylił LeBron James, który uzyskał 43 punkty oraz zapisał na swoim koncie 12 zbiórek oraz 11 asyst. To było już czwarte "triple-double" Króla Jamesa w tym sezonie.

W derbach Florydy Orlando Magic przegrali z Miami Heat 100:110. Dobrą formę zaprezentował obrońca "Żarów" Dwyane Wade, który zdobył 36 punktów, miał 10 zbiórek i 9 asyst. Zawiódł natomiast Shaquille O'Neal - w ciągu 31 minut zdobył zaledwie 7 punktów (uzyskał też 11 zbiórek i 6 asyst). Dzień wcześniej Heat wygrali z Magic u siebie 107:93.

New York Knikcs pokonali na swoim parkiecie Toronto Raptors 98:96 i przerwali serię 10 kolejnych porażek. Cenną wygraną zapewnił im w końcowych sekundach spotkania Jamal Crawford (w całym meczu 14 punktów, 8 zbiórek i 6 asyst).

Zespół Phoenix Suns zwyciężył na wyjeździe ekipę Denver Nuggets 116:101. Gracze "Słońc" zaliczyli aż 33 asysty i trafili 14 rzutów za trzy punktu. Najskuteczniejszymi koszykarzami drużyny z Arizony okazali się Shawn Marion (21 punktów, 12 zbiórek i 3 asysty) oraz Steve Nash (19 punktów, 12 asyst i 6 zbiórek.

Zobacz WYNIKI I NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w meczach z 15 lutego Tabele NBA

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Iverson | 50+

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje