Sixers odrobili straty

Ubiegłoroczny finalista NBA oraz wciąż panujący mistrz Konferencji Wschodniej Philadelphia 76ers, pokonała po raz drugi na we włąsnej hali Boston Celtics (83:81) i wyrównała stan rywalizacji w play off na 2:2.

Zwycięstwo gospodarzom zapewnił niezawodny Allen Iverson, który zdobył 8 ze swoich 28 punktów w ostatnich 73 sekundach. W całym meczu Iverson grał średnio, trafił zaledwie 9 z oddanych 26 rzutów z gry i 1 z 5 oddanych rzutów za trzy punkty. Dodał do tego 9 wolnych, 5 zbiórek i 4 asysty.

Reklama

- Zwycięstwo. To jedyna rzecz, o której myślimy - powiedział Iverson - Ciężko walczyliśmy, aby wrócić do gry i wyrównać stan rywalizacji.

"Answer" przyćmił Paula Pierce'a i Antoine Walkera, którzy pierwszy raz grają w play off. Przez cały sezon obaj dźwigali ciężar gry Celtics, ale w play off widać u nich brak doświadczenia w posezonowych bojach. Pierce na swoje 20 punktów musiał bardzo ciężko zapracować, a Walker zdobył co prawda 25 punktów, ale ani razu nie trafił w ostatniej kwarcie.

- To jest właśnie play off - oznajmił Pierce - Nikt nie mówił, że będzie tu łatwo i naprawdę nie jest.

Piąty, decydujący mecz odbędzie się w piątek w Bostonie.

W Seattle, Gary Payton zaliczył drugi w karierze triple-double w play off i poprowadził SuperSonics do zwycięstwa nad San Antonio Spurs w czwartym meczu obu drużyn. Payton zdobył 26 punktów, zebrał 10 piłek i zaliczył 12 asyst i gracze z Seattle wyrównali stan walki w play off na 2:2. Znakomicie w tej potyczce spisał się rookie Vladimir Radmanovic, który zdobył 23 punkty.

W poczynaniach gości z San Antonio widać było brak czołowego strzelca Tima Duncana, którego zabrakło z powodu śmierci ojca. W ostatnim, piątkowym meczu w San Antonio, Duncan ma już zagrać.

Zobacz wyniki meczów i stan poszczególnych serii playoff 2002

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Iverson | play off

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama