Sixers górą w Bostonie

To był ważny mecz dla Sixers, tak jak wszystkie rozgrywane w końcówce sezonu, gdy walczy się o miejsce w playoffs. Zespół z Filadelfii wygrał w Bostonie z tamtejszymi Celtics 97:93 i znów mógł liczyć na swoją supergwiazdę Allena Iversona.

"The Answer" zdobył 38 punktów, prowadząc do zwycięstwa 76ers, którzy mają jeden mecz przewagi nad zajmującymi 9. miejsce na Wschodzie Orlando Magic.

Reklama

Co więcej, wyrównany poziom w Konferencji Wschodniej sprawił, że podopieczni Jima O'Briena mają tylko trzy spotkania straty nad liderującą w Atlantic Division ekipą z Bostonu. Tak więc, wszystko jeszcze jest możliwe. - Playoffs już się zaczął dla wielu zespołów, a my jeszcze nie dołączyliśmy do tej grupy - powiedział szkoleniowiec Celtics, którego podopieczni przegrywali po I kwarcie... 13:38.

Paul Pierce zdobył 26 punktów i zaliczył 13 zbiórek, a Raef LaFrentz dodał 14 "oczek" dla gospodarzy, którzy grali bez kontuzjowanego Antoine'a Walkera (uraz lewego kolana). Rivers nie chciał jednak tłumaczyć tą nieobecnością słabej postawy zespołu. - Oni nie mieli Chrisa Webbera (kontuzja ramienia - przyp, red.), więc to nie jest żadna wymówka. Brak Antoine'a nie miał z tym występem nic wspólnego.

Iverson też mógłby pauzować, gdyż cierpi na uraz naciągniętej pachwiny. "The Answer' nie byłby jednak sobą gdyby nie zagrał. Lider Sixers zdobył 38 punktów, trafiając 12 z 28 rzutów. W ciągu 44 minut gry Iverson zapisał na swoim koncie także 9 asyst oraz sześć przechwytów.

Z występu w "postseason" nie rezygnują także Wolves, którzy pokonali w Sacramento miejscowych Kings 112:100. Kevin Garnett zdobył 30 punktów, Latrell Sprewell dodał 23 "oczka' dla zwycięzców. Koszykarze z Minneapolis wciąż jednak wierzą w awans, o czym świadczy fakt, iż Wally Szczerbiak z pamięci wyrecytował większość pozostałych do końca meczu Grizzlies, dodając: - Potrzebujemy zwycięstwa Denver nad Memphis. Nie możemy pozwolić sobie na chwilę relaksu.

Nuggets w niedzielę pauzowali, natomiast Grizzlies pokonali Los Angeles Lakers 102:82 i wciąż mają trzy mecze przewagi nad "Leśnymi Wilkami". Mike Miller uzyskał 22 punktów dla Grizzlies, którzy praktycznie wyrzucili z walki o playoffs Lakers. - Wiemy, że eliminacja nadchodzi - realistycznie przyznał trener gości Frank Hamblen, który oszczędzał Kobe'ego Bryanta. Lider Lakers grał tylko 14 minut z powodu kontuzji prawej nogi.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 3 kwiernia

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: lakers | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje