Siedem punktów Gortata. Wizards przegrali z Celtics

Koszykarze Washington Wizards znaleźli się "pod ścianą". W rywalizacji do czterech zwycięstw w drugiej rundzie play off NBA przegrywają 2-3 z Boston Celtics po wyjazdowej porażce 101:123. Marcin Gortat zdobył siedem punktów dla pokonanych.

Przy remisie 2-2, piąty mecz nazywany jest kluczowym. W ponad 80 procentach przypadków bowiem jego zwycięzca wygrywał także całą serię.

Reklama

To zła wiadomość dla Wizards, którzy zagrali w nim słabo. Już po pierwszej kwarcie przegrywali różnicą 12 punktów, a później ich strata wzrosła nawet do 26.

W ataku problem mieli niemal wszyscy koszykarze stołecznej drużyny. Z gry trafili zaledwie 38,5 procent rzutów (Celtics 52,9). Najskuteczniejszy w szeregach gości był John Wall, który zdobył 21 punktów.

Gortat natomiast na parkiecie spędził 25 minut. Trafił trzy z siedmiu rzutów z gry oraz jedyny wolny. Miał także 11 zbiórek, w tym pięć pod atakowanym koszem. Popełnił jeden faul.

Wśród zwycięzców najlepszy był Avery Bradley. 26-letni strzelec zdobył 29 punktów, z czego aż 25 w pierwszej połowie.

Mecz numer sześć w piątek w Waszyngtonie. Zarówno w sezonie zasadniczym, jak i w fazie play off łącznie w dziewięciu spotkaniach między tymi drużynami, zawsze górą był gospodarz.

Na zwycięzcę w tej parze czekają już broniący tytułu Cleveland Cavaliers, którzy wygrali serię z Toronto Raptors 4-0.

Wynik środowego meczu drugiej rundy play off:

Konferencja Wschodnia

Boston Celtics - Washington Wizards  123:101

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 3-2 dla Celtics)

Dowiedz się więcej na temat: Washington Wizards | Marcin Gortat | boston celtics | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje