Rewanż dla Pistons, kiepski Lampe

Detroit Pistons pokonali we własnej hali Miami Heat 106:101 w najciekawiej zapowiadającym się czwartkowym spotkaniu National Basketball Association.

Rewanż za tegoroczny finał Konferencji Wschodniej trzymał w napięciu do ostatnich chwil, a "Tłoki" do zwycięstwa poprowadził Chauncey Billups, który zakończył mecz z dorobkiem 30 punktów i 7 asyst.

Reklama

Co najważniejsze rozgrywający Pistons nie zawiódł w decydujących fragmentach meczu, kiedy to dwukrotnie skutecznie zakończył akcje kolegów oraz nie pomylił się przy wykonywaniu rzutów wolnych.

Cenne 25 "oczek" oraz 9 asyst dołożył Richard Hamilton. Wśród gości robili co mogli Dwyane Wade (33 punkty) oraz Shaquille O'Neal (26 "oczek"), jednak było to za mało na wyrównaną ekipę z Detroit, która w lidze wygrała po raz dziewąty z rzędu. Po tym zwycięstwie "Tłoki" znajlepszym bilansem w lidze umocniły się na czele Konferencji Wschodniej.

New Orleans/Oklahoma City Hornets doznali w czwartek szesnastej porażki w obecnym sezonie. "Szerszenie" z Maciejem Lampe w składzie polegli w San Antonio 84:111. 20-letni Polak przebywał na parkiecie niespełna dziewięć i pół minuty. W tym czasie oddał trzy rzuty, ale wszystkie były niecelne. Lampe zanotował tylko po dwie zbiórki i asysty oraz raz sfaulował rywala.

Najskuteczniejszym graczem "Szerszeni" był David West, który zdobył 18 punktów. Taki sam dorobek zgromadził najlepszy strzelec gospodarzy Michael Finley. Po tym zwycięstwie "Ostrogi" mają najlepszy bilans w Konferencji Zachodniej.

Zobacz WYNIKI I NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w meczach z 29 grudnia

Dowiedz się więcej na temat: detroit | rewanż

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje