Przegrali, ale są w playoffs

Detroit Pistons udowodniły swoją dominację w dywizji centralnej. W sobotę zespół z Motown pokonał na własnym parkiecie Cleveland Cavaliers 85:71.

Liderem zespołu gospodarzy był Richard Hamilton. Obrońca "Tłoków", który opuścił trzy mecze z powodu urazu biodra, zdobył 14 punktów. - Nie mogłem nie zagrać w takim spotkaniu - powiedział po jego zakończeniu, dodając jednak, że wciąż odczuwa ból. - Muszę uważać, jak siadam - stwierdził.

Reklama

Hamilton bardzo dobrze spisał się w defensywie przeciwko LeBronowi Jamesowi. Najlepszy strzelec ligi ze średnią prawie 31 punktów, w sobotę zdobył tylko 13 trafiając 4 z 17 rzutów z gry. Do tego dodał pięć asyst, ale miał także pięć strat.

Cavs mieli jednak powód do zadowolenia. W sobotę zapewnili sobie, jako czwarty zespół, awans do playoffs NBA. Stało się tak dzięki porażce New Jersey Nets, którzy ulegli w East Rutherford Phoenix Suns 104:110.

Gości do wygranej poprowadził Amare Stoudemire, który zdobył 33 punkty i zebrał 15 piłek. Wszystkich natomiast zaskoczył Shaquille O'Neal. Center Suns trafił aż 7 z 10 rzutów wolnych. Sobotnie zwycięstwo pozwoliło ekipie z Arizony na zrównanie się z Los Angeles Lakers w klasyfikacji dywizji Pacyfiku.

Wyniki:

Detroit Pistons - Cleveland Cavaliers 85:71

New Jersey Nets - Phoenix Suns 104:110

Chicago Bulls - Milwaukee Bucks 114:111

Denver Nuggets - Golden State Warriors 119:112

Portland Trail Blazers - Charlotte Bobcats 85:93

Los Angeles Clippers - Memphis Grizzlies 110:97

Dowiedz się więcej na temat: cleveland cavaliers | cavaliers | Phoenix Suns | detroit

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama