Porażka Suns, Gortat bez punktów

Phoenix Suns Marcina Gortata ponieśli kolejną porażkę - w piątek przegrali we własnej hali z New York Knicks 96:121.

Jedyny polski koszykarz w NBA wszedł na parkiet z ławki rezerwowych, grał tylko 13 minut i nie zdobył punktów.

Reklama

Gortat oddał trzy niecelne rzuty, miał pięć zbiórek i jeden blok. Poza tym stracił dwie piłki i trzykrotnie faulował.

Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Vince Carter - 19, dla Knicks - Amare Stoudemire i Raymond Felton - po 23.

Suns, z Polakiem w składzie, spisują się słabo: w ośmiu meczach odnieśli tylko jedno zwycięstwo i w tabeli Konferencji Zachodniej, z bilansem gier 14-20, spadli już na 12. miejsce.

Kobe Bryant z Los Angeles Lakers zdobył 25 punktów w meczu przeciwko New Orleans Hornets, dzięki czemu awansował na dziewiąte miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii rozgrywek.

Zespół z Los Angeles pokonał rywali 101:97, a Bryant zdobywając punkty (w sumie ma ich na koncie 26 720) w końcówce trzeciej kwarty wyprzedził w klasyfikacji wszech czasów Oscara Robertsona. Rekordzista ligi NBA Kareem Abdul-Jabbar rzucił 38 387 pkt.

Do piątkowego zwycięstwa w dużej mierze przyczynił się również hiszpański skrzydłowy Pau Gasol, który zdobył 21 pkt i świetnie prezentował się w obronie zaliczając 13 zbiórek. W zespole New Orleans najlepiej zagrał David West - 23 punkty i 12 zbiórek.

Dużo lepiej radzi sobie natomiast była drużyna Gortata - Orlando Magic, która w piątek odniosła ósme zwycięstwo z rzędu pokonując we własnej hali Houston Rockets 110:95. O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała skuteczność niemal wszystkich zawodników zespołu, bo każdy z pierwszej piątki zdobył przynajmniej 10 punktów, a rezerwowy Ryan Anderson dołożył 16 oczek. Po 18 punktów uzyskali Brandon Bass i Jason Richardson. W zespole gości wyróżnił się Kevin Martin - 27 pkt.

Natomiast koszykarze Miami Heat w dramatycznych okolicznościach odnieśli 20. zwycięstwo w 21 ostatnich meczach i 12 z rzędu na wyjeździe, pokonując po dogrywce Milwaukee Bucks 101:95. Goście prowadzili 91:89, ale na półtorej sekundy przed końcem, trafieniem spod tablicy popisał się najniższy zawodnik grający obecnie w NBA (165 cm wzrostu) - Earl Boykins. W dogrywce brylował jednak LeBron James, który w całym meczu zdobył 26 punktów i miał 10 zbiórek.

Piątkowe wyniki:

Indiana Pacers - San Antonio Spurs 87:90

Philadelphia 76ers - Chicago Bulls 105:99

Washington Wizards - New Jersey Nets 97:77

Boston Celtics - Toronto Raptors 122:102

Orlando Magic - Houston Rockets 110:95

Memphis Grizzlies - Utah Jazz 110:99

Minnesota Timberwolves - Portland Trail Blazers 98:108

Milwaukee Bucks - Miami Heat 95:101 (po dogr.)

Phoenix Suns - New York Knicks 96:121

Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers 116:98

Los Angeles Lakers - New Orleans Hornets 101:97

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: NBA | W.E. | Phoenix Suns | New York Knicks | Marcin Gortat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje