Pacers w finale Wschodu

Koszykarze Indiana Pacers pokonali na wyjeździe Miami Heat 73:70 i wygrali półfinał Konferencji Wschodniej 4-2.

Rywalem ekipy z Indianapolis w finale Wschodu będzie zwycięzca siódmego meczu między Detroit Pistons, a New Jersey Nets.

Reklama

Nic nie trwa wiecznie i o prawdziwości tego sloganu przekonali się koszykarze i kibice z Miami. Ich znakomita passa 18 zwycięstw we własnej hali została brutalnie przerwana, a marzenia o grze w finale Wschodu trzeba odłożyć na następny rok. Heat byli wielką niespodzianką rozgrywek, a sezon zaczęli od 7 porażek z rzędu. Później już było tylko lepiej, aż do wtorku, 18 maja.

To właśnie od dzisiejszej nocy gracze z Florydy mogą udać się na zasłużone wakacje. Ich seria 18 zwycięstw przed własną publicznością zakończyła się porażką z Indiana Pacers, którzy zagrają w finale konferencji, pierwszy raz od czterech lat.

Bohaterem szóstego meczu był Jermaine O'Neal, który w ostatnich 65 sekundach meczu zanotował dwie kapitalne akcje w obronie, które przesądziły o trzypunktowej wygranej.

W ataku O'Neal trafił tylko 2 z 10 rzutów, ale znalazł inny sposób na to, aby zaistnieć w pamięci kibiców. Skrzydłowy z Indianapolis zanotował 13 zbiórek i 3 bloki, który jeden z nich trener Rick Carlisle nazwał "zagraniem dnia".

Pacers prowadzili 71:67, kiedy Caron Butler pewnie zamierzał umieścił piłkę w koszu. Nagle w powietrzu obok niego znalazł się właśnie O'Neal, który zbił piłkę i przy okazji nadział się okiem na palec gracza z Miami.

- Włożył mi palec do oka, ale nie myślę, że uczynił to rozmyślnie - stwierdził po meczu.

- Blok O'Neala na Butlerze był niewiarygodny - chwalił gracza Pacers, trener gospodarzy Stan Van Gundy. - To był wspaniały, fenomenalny blok, naprawdę dobrego gracza.

O'Neal opuścił parkiet niemogąc otworzyć oka, ale po punktach Dwyane Wade'a i stracie Jamaala Tinsley'a, która dawała ostatnią szansę Heat na zwycięstwo, wrócił do gry. Eddie Jones podprowadził piłkę linii i tam nadział się na Jermaine'a, który wymusił na nim niecelny rzut.

W finale konferencji Pacers ostatni raz grali w 2000 roku, kiedy to zdołali awansować do wielkiego finału NBA. W sobotę we własnej hali rozpoczną batalię o wszystko, z Pistons lub Nets. My stawiamy na Pistons.

Zobacz stan rywalizacji oraz zdobywców punktów w NBA Playoffs 2004

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Indiana Jones | koszykarze | Shaquille O'Neal | miami

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje