Pacers przerwali serię Mavs!

Dallas Mavericks nie są już niepokonaną drużyną w NBA. W czwartkowy wieczór Święta Dziękczynienia podopieczni Dona Nelsona ulegli w Indianapolis tamtejszym Pacers 98:110, zatrzymując swój zwycięski pochód na 14 wygranych.

Jermaine O'Neal zdobył 26 punktów, a pod koszem dzielnie spisywali się również Al Harrington, Brad Miller i Ron Artest.

Reklama

Pacers powstrzymali ekipę z Dallas (14-1) od wyrównania rekordowego bilansu Washington Capitols (1948-49) i Houston Rockets (1993-94) jeżeli chodzi o otwarcie sezonu - 15-0.

Artest uzyskał 20 "oczek", w tym pierwsze 10 dla Pacers, podczas gdy Harrington zapisał na swoim koncie 21 (9/12 z gry), a Brad Miller dodał 16 (7/8 z gry).

Jermaine O'Neal zebrał 18 piłek z tablic, Artest 10 i obaj pomogli Pacers wygrać rywalizację na tablicach (54-36). Zespół z Indianapolis legitymuje się najlepszym na Wschodzie bilansem (12-2).

- By wygrać ten mecz będziemy musieli użyć wszystkich dostępnych środków z taktycznego punktu widzenia, bo oni są teraz najlepszą drużyną NBA - powiedział jeszcze przed pojedynkiem szkoleniowiec Pacers Isiah Thomas. Gospodarze rzeczywiście znaleźli sposób na Mavs, grając piłkę konsekwentnie pod kosz i to niezależnie od defensywnego ustawienia drużyny z Dallas.

Pacers już do przerwy prowadzili różnicą 10 punktów (59:49), a w trzeciej kwarcie dodali do swojej przewagi jeszcze pięć "oczek". W ostatniej ćwiartce Steve Nash (29 pkt) zdobył wprawdzie siedem punktów z rzędu, zmniejszając deficyt do 8 "oczek" (88:80), ale chwilę później receptą na strefę 2-3 gości okazała się "3" Reggie Millera. Mavs nie zbliżyli się na mniejszy dystans już do końca gry.

W Los Angeles Andre Miller wyrównał swój punktowy rekord kariery, walnie przyczyniając się do wygranej Clippers z New Jersey Nets 126:118 po dogrywce. Miller, który zapisał na swoje konto także 16 asyst, doprowadził do dogrywki dzięki rzutowi za trzy na 4,9 s przed końcem czwartej kwarty, wyrównując stan meczu na 111:111. Na 8,3 s przed końcową syreną goście prowadzili trzema punktami po dwóch celnych wolnych Jasona Kidda (35 pkt), a po "3" Millera ten sam gracz nie trafił z dystansu w rozpaczliwej próbie.

Elton Brand, który zdobył 21 punktów, popisał się akcją 2+1 na 3 minuty przed końcem dodatkowego czasu gry, dając Clippers prowadzenie 118:116. Przewagi gospodarze nie wypuścili z rąk już do końca.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 28 listopada oraz galerię zdjęć z NBA

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | Shaquille O'Neal | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL