Ostatni mecz Jordana przeciwko Bulls

W ciągu tego sezonu często przewija się zdanie: "Ostatni mecz Michaela Jordana w...". Był już ostatni występ w All-Star Game, było pożegnalne spotkanie w Chicago, a minionej nocy MJ zagrał ostatni mecz w karierze przeciwko swojemu byłemu zespołowi - Bulls.

Gracze z Chicago przyjechali do stolicy USA, aby zmierzyć się z Wizards. Z tej potyczki zwycięsko wyszli gospodarze MCI Center, którzy wygrali 101:93, ale to nie Jordan był bohaterem meczu.

Reklama

Na miano bohatera zasłużył rookie Juan Dixon, który pierwszy raz wyszedł na parkiet w pierwszej piątce Wizards. Zastąpił on na pozycji obrońcy kontuzjowanych Larry'ego Hughesa i Tyronna Lue. Młodzian już dobrze poczynał sobie w ostatnich meczach. Wchodząc z ławki grał bez kompleksów, rzucał ważne punkty i asystował przy akcjach partnerów. Tym razem jednak Doug Collins dał mu szansę gry od początku meczu, a ten ją wykorzystał w 100 procentach.

Przez 44 minuty swojej gry, Dixon zdobył 27 punktów, trafiając 10 z 17 oddanych rzutów z gry, 4 z 8 za trzy oraz 3 z 4 wolnych. Swoje statystyki ozdobił 6 zbiórkami i 2 asystami.

- Świetnie się czuję. To była szansa, na którą czekałem. Chcę grać i dobrze wykonywać moją pracę, walcząc po obu stronach parkietu - mówił po meczu uradowany Dixon.

Będący trochę w cieniu młodszego kolegi Jordan, w swoim ostatnim występie przeciwko Bulls zdobył 17 punktów, zaliczył 8 zbiórek i tyle samo asyst. Mimo że Jordan przerwał passę 5 meczów z rzędu, w których zdobywał 20 i więcej punktów, był bardzo zadowolony z postawy swoich kolegów.

- Ostatnie cztery mecze zagraliśmy naprawdę dobrze - powiedział MJ - Dość widocznie podnieśliśmy poziom naszej gry.

Było to trzecie z rzędu zwycięstwo Wizards, którzy mogą pochwalić się 50% bilansem zwycięstw i porażek. Dzięki wygranej drużyna z Waszyngtonu awansowała na 7. miejsce w Konferencji Wschodniej, gwarantujące udział w playoffs.

Czterdziestej porażki w obecnym sezonie doznali koszykarze Memphis Grizzlies. W sobotę zespół Cezarego Trybańskiego przegrał na wyjeździe z najlepszą drużyną rozgrywek - Dallas Mavericks 87:114.

Trybański przebywał na parkiecie przez sześć minut i w tym czasie dwukrotnie - nieskutecznie - próbował zdobyć punkty z rzutów wolnych (faulował Eduardo Najera). Ponadto polski środkowy Grizzlies zapisał na swoim koncie jeden faul i jedną stratę.

O wysokiej porażce drużyny z Memphis zadecydowała bardzo słaba postawa w drugiej połowie. Po dwóch kwartach koszykarze Mavericks prowadzili z Grizzlies różnicą trzech punktów (52:49), ale znacznie lepiej zagrali w pozostałych odsłonach meczu.

Największy udział w 45. wygranej zespołu z Dallas w rozgrywkach miał Niemiec Dirk Nowitzki, który uzyskał 28 punktów. Wśród przegranych wyróżnił się Hiszpan Pau Gasol, zdobywca 25 pkt.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 1 marca oraz galerię zdjęć z NBA

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: NBA | Jordan | Chicago | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje