Obieżyświat Joe Smith w nowym klubie

Numer jeden draftu z 1995 roku znów zmienił klub. Gracz wybrany do piątki debiutantów roku w barwach Golden State, po raz kolejny zmienił barwy klubowe.

Skrzydłowy, który w minionym sezonie występował w barwach Cavaliers i Thunder (był ich zawodnikiem, po wymianie wracając do Ohio), podpisał jednoroczną umowę z Atlantą Hawks. W związku z często zmianą klubów, zawodnik ten zyskał nawet przydomek "Journeyman". Niestety nigdy nie doznał on smaku gry w Meczu Gwiazd czy Finałach NBA. Jego średnie kariery to 11.6 punktu i 7.6 zbiórek.

Reklama

Smith jednak nie jest rekordzistą pod względem zmiany barw klubowych. Jak się okazuje historia NBA zna trzech innych graczy, podczas swojej kariery grających w aż 12 klubach!

Pierwszym z nich jest Tony Massenburg (notował w karierze średnio 6pkt i 4zb), który miał nawet okazję grać w Barcelonie!

Ten 42-latek próbował jeszcze dwa lata temu ustanowić rekord- 13stu - jednak Wizards zwolnili go przed rozpoczęciem sezonu. Silny skrzydłowy ma na swoim koncie najdłuższe staże w drużynach z Grizzlies i Spurs. Ostatnim jego domem w NBA było Sacramento.

Więcej w NBA dorobił się Chucky Brown (średnie kariery 5,9pkt i 3zb). Ten silny skrzydłowy miał okazję zagrać w ekipie Rakiet z Houston w 1995 roku, będąc wartościowym zmiennikiem w drodze po Mistrzostwo NBA.

Co ciekawe, podobnie do Massenburga, zakończył on swoją przygodę z zawodowstwem, po 13-latach, na teamie z Sacramento. Obok Houston drugim klubem, gdzie zagrzał najdłużej miejsce było Cleveland.

Wg. mnie jednak najbardziej znanym graczem w tym trzy osobowym gronie jest Jim Jackson. Były rzucający obrońca Dallas był w swoich pierwszych latach gry postrzegany jako gracz bardzo atletyczny. Imponował on dynamiką i w tercecie ze słynnymi "Panami J" - Jasonem Kiddem i Jamalem Masburnem stanowił o rosnącej sile Mavericks.

W 1997 jego kariera w Dallas dobiegła końca, a poszlo o kobietę. Mianowicie Jason Kidd i Jamal Mashburn pokłócili się o Toni Braxton, którą Jackson uważał za najpiękniejszą na świecie!

Z najlepszej średniej w karierze na poziomie 25pkt spadł on do poziomu 16pkt w New Jersey, gdzie został wymieniony. Rok później, w 1997, grał on już w Sixers i właściwie nigdzie dłużej nie zagrzał on miejsca.

Dopiero po koniec swojej 15-letniej kariery w 2004 roku dotarł on do Phoenix, grając tam dwa sezony. Ostatnią przygodą w NBA była słynna drużyna Lakers, gdzie dokończył sezon 2005/06.

ZOBACZ INNE TEKSTY I PODYSKUTUJ Z AUTOREM NA ŁAMACH JEGO BLOGU

Dowiedz się więcej na temat: NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje