Nuggets atakują, "Tłoki" bronią

Ręka George'a Karla jest na razie szczęśliwa. Pod wodzą tego szkoleniowca Denver Nuggetes odnieśli w sobotę drugie zwycięstwo z rzędu pokonując Indianę Pacers 95:88.

Detroit Pistons udowodnili, że nadal są najlepiej broniącą drużyną w lidze. Mistrzowie NBA wygrali w The Palace of Auburn Hills z New York Knicks tracąc jedynie 61 punktów. Sami natomiast rzucili 30 "oczek" więcej. Philadelphia 76ers w końcu wygrali bez swojego asa atutowego Allena Iversona. W American Airlines Center pokonali Dallas Mavericks 93:89. Iverson nie grał, gdyż ma kłopoty z ramieniem.

Reklama

Drugi mecz pod wodzą Karla i drugie zwycięstwo "Bryłek". Szefowie ekipy z Denver zatrudniając tego szkoleniowca mieli nadzieję, że zespół jeszcze w tym sezonie powalczy o playoffs. - Żeby tak się stało musimy zacząć wygrywać na wyjeździe - powiedział Karl. W tym sezonie Nuggets wygrali tylko siedem z 23 spotkań rozgrywanych poza Pepsi Center. W sobotę ta sztuka im się udała w Conseco Fieldhouse. Drużyna z Denver wygrała w Indianapolis po raz pierwszy od marca 1995 roku. - To bardzo dobrze, że zwyciężyliśmy w dwóch ostatnich wyjazdowych meczach - przyznał Kenyon Martin, który zdobył 25 punktów dla "Bryłek". Carmelo Anthony dodał 15, jednak znowu doznała urazu prawej kostki. Obrońca utykał po meczu, ale stwierdzono, że kontuzja nie jest groźna.

Zabrakło Iversona, ale "Szóstki" po raz pierwszy w tym sezonie potrafiły wygrać bez swojego gwiazdora. Ekipę z Filadelfii do wygranej poprowadzili: Kyle Korver (16 punktów, w tym 12 w czwartej kwarcie, 10 zbiórek) i rezerwowy John Salmons, który rzucił 19 "oczek" (swój rekord sezonu). W drużynie Mavs tym razem najlepiej zagrał center Eric Dampier. Zdobył 14 punktów i zanotował rekordowe w karierze 26 zbiórek i siedem bloków.

- Nie mogliśmy oddać rzutu - powiedział coach nowojorczyków Herb Williams. Jego podopieczni w sobotę mieli fatalną skuteczność trafiając jedynie 36 procent rzutów z gry (26 z 72). Zdobyte 61 punktów to tylko o trzy więcej niż najgorszy wynik w historii Knicks. W 2000 roku rzucili tylko 58 "oczek" w meczu przeciwko Utah Jazz.

Pistons stracili obrońcę Carlosa Arroyo, który złamał sobie nos i w poniedziałek przejdzie operację. Raczej nie zagra we wtorkowym i środowym spotkaniu "Tłoków", a gdy już wróci na parkiet będzie musiał nosić maskę.

Chicago Bulls nie mają szczęścia do Boston Celtics. W styczniu sześciokrotni mistrzowie NBA przegrali tylko trzy razy, w tym dwukrotnie właśnie z "Celtami". 19. stycznia ekipa z Bostonu zakończyła siedmiomeczową serię zwycięstw drużyny z Chicago, a w sobotę pięciomeczową. "Bykom" nie pomogło 31 punktów zdobytych przez debiutanta Bena Gordona (jego rekord sezonu). W końcówce został on bowiem zablokowany przez Marka Blounta, a w kolejnej akcji celną "trójką" popisał się Gary Payton dając Celtics prowadzenie 100:97, którego nie oddali do ostatniej syreny.

Maciej Lampe zagrał przez 11 minut w barwach New Orleans Hornets, zdobywając w tym czasie sześć punktów (trzy na trzy z gry), ale nie pomogło to "Szerszeniom", które przegrały z San Antonio Spurs 83:93.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 29 stycznia

Dowiedz się więcej na temat: NBA | denver

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama