Noc w NBA: "Wojownicy" straszą

Ostatnie lata były "chude" dla Golden State Warriors, ale powrót na ławkę drużyny z Oakland Dona Nelsona może oznaczać lepsze czasy!

Na razie wszystko na to wskazuje, bowiem "Wojownicy" grają lepiej, a co najważniejsze - wygrywają!

Reklama

Rozbicie Sacramento Kings 117:105 oznacza przedłużenie pozytywnej serii. Było to czwarte kolejne zwycięstwo zespołu z Oakland, który jak na razie legitymuje się bilansem 6 zwycięstw oraz trzech porażek.

Ale mecz!

Bardziej zacięte spotkanie oglądali jednak kibice w Houston i choć wychodzili z hali zadowoleni, to nie obyło się bez nerwów. Wprawdzie Rockets wypracowali 21-punktową przewagę w starciu z Bulls, ale nieomal ją stracili za sprawą Bena Gordona.

Snajper ekipy z Chicago zdobył 30 ze swoich 37 punktów (11/22 z gry) w drugiej połowie, a dziewięć w ostatniej minucie! Jego rzut od tablicy na 27 sekund przed końcem zmniejszył straty "Byków" do trzech "oczek", ale na więcej nie pozwolili Shane Battier, Rafer Alston i Luther Head, skutecznie egzekwując rzuty wolne.

To był jego wieczór...

Baron Davis uzyskał 36 punktów (12/20 z gry), zapisał na swoim koncie 18 asyst (rekord kariery) i tylko dwóch zbiórek zabrakło mu do "triple-double". Lider Warriors zaliczył co najmniej 20 punktów i dziewięć asyst w każdym z ostatnich czterech zwycięskich "domowych" spotkań.

Nic więc dziwnego, że publiczność skandowała "M-V-P" na cześć pierwszego od 1995 roku gracza drużyny z Oakland, który przekroczył w jednym meczu barierę 30 punktów i 15 asyst. Niespełna jedenaście lat temu uczynił to Tim Hardaway.

Po końcowej syrenie

- Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Chcemy być wielcy i to musi się zmienić - tak Tracy McGrady skomentował stratę przed Rockets dużej przewagi w meczu z Bulls. Na szczęście dla zespołu z Houston tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie i "Rakiety" wygrały 101:100.

Wyniki meczów z 16 listopada

Houston Rockets - Chicago Bulls 101:100

Houston: Tracy McGrady 21, Yao Ming 20, Rafer Alston 19, Luther Head 13, Scott Padgett 13, Shane Battier 6, Juwan Howard 6, Kirk Snyder 3.

Chicago: Ben Gordon 37, Luol Deng 15, Kirk Hinrich 13, Andres Nocioni 13, Malik Allen 6, Chris Duhon 4, Viktor Khryapa 4, Tyrus Thomas 4, P.J. Brown 2, Mike Sweetney 1, Ben Wallace 1.

Golden State Warriors - Sacramento Kings 117:105

Golden State: Baron Davis 36, Mickael Pietrus 26, Monta Ellis 17, Jason Richardson 16, Mike Dunleavy 10, Andris Biedrins 9, Keith McLeod 3.

Sacramento: Kevin Martin 26, Ron Artest 20, Mike Bibby 13, Shareef Abdur-Rahim 12, Corliss Williamson 11, Ronnie Price 10, Jason Hart 9, Quincy Douby 2, Francisco Garcia 2.

Dowiedz się więcej na temat: Chicago | houston | Warriors | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje