Noc w NBA: Na Clippers tylko Kobe

Kobe Bryant pewnie pamięta, że jakiś czas temu miał ofertę przejścia do Clippers. Może właśnie dlatego traktuje lokalnego rywala ze szczególną brutalnością.

W pierwszych w tym sezonie derbach "Miasta Aniołów" lider Lakers zdobył 40 punktów, prowadząc swój zespół do zwycięstwa nad podopiecznymi Mike'a Dunleavy'ego 105:101.

Reklama

Kobe ożywił więc debatę, na temat pierwszeństwa w Los Angeles. W ostatnich dwóch sezonach lepsi - jeśli chodzi o bilans w sezonie regularnym - byli Clippers, choć w bezpośrednich spotkaniach rywalizacja wypadała na remis.

Ale mecz!

Losy starcia w Quicken Loans Arena w Cleveland ważyły się do ostatniej sekundy. I choć LeBron James miał słabszy dzień (15 pkt, 7/21 z gry), to gospodarzom udało się pokonać Grizzlies 97:94.

Na sześć sekund przed upływem regulaminowego czasu gry Donyell Marshall skutecznie wykonał dwa wolne i Cavs objęli trzypunktowe prowadzenie. Goście szybko "przenieśli" się na połowę rywali, ale piłka po rzucie Briana Cardinala nie doleciała nawet do obręczy...

- Nie mieliśmy już "time-outów", więc musieliśmy grać szybko - wyjaśnił szkoleniowiec Grizzlies, Mike Fratello. - Doszliśmy do pozycji rzutowej i miał ją właściwy człowiek. To mogło wpaść, ale rzut był "za krótki". Było blisko.

To był jego wieczór...

Wracamy do Staples Center, gdzie w roli głównej wystąpił Kobe Bryant. W pojedynku z Clippers nie tylko zanotował swoją największą zdobycz (40 "oczek") w tym sezonie, ale także 10 z tych punktów uzyskał wówczas, gdy to najbardziej było potrzebne - w ostatnich 5,5 minutach.

Gwiazdor Lakers trafił 12 z 23 rzutów z gry oraz zapisał na swoim koncie pięć zbiórek, pięć asyst oraz cztery przechwyty.

Po końcowej syrenie

- Są takie chwile, kiedy robi to co chcemy. Kiedy indziej wydaje się jakby spał - tak trener Nuggets George Karl ocenił postawę J.R. Smitha, który w wygranym przez ekipę z Denver "domowym" meczu z Chicago Bulls 113:109 zdobył 36 punktów (trafił m.in. pięć "trójek"), ustanawiając swój strzelecki rekord kariery.

Wyniki meczów z 21 listopada

Cleveland Cavaliers - Memphis Grizzlies 97:94

Cleveland: Drew Gooden 22, Damon Jones 21, LeBron James 15, Zydrunas Ilgauskas 12, Donyell Marshall 7, Sasha Pavlovic 6, Eric Snow 6, David Wesley 5, Anderson Varejao 3.

Memphis: Chucky Atkins 17, Mike Miller 15, Brian Cardinal 12, Dahntay Jones 11, Damon Stoudamire 10, Stromile Swift 10, Hakim Warrick 9, Lawrence Roberts 6, Kyle Lowry 4

Indiana Pacers - Milwaukee Bucks 93:88

Indiana: Jermaine O'Neal 26, Jamaal Tinsley 17, Danny Granger 10, Stephen Jackson 10, Sarunas Jasikevicius 10, Al Harrington 7, Darrell Armstrong 5, Marquis Daniels 4, Jeff Foster 4.

Milwaukee: Mo Williams 22, Michael Redd 21, Andrew Bogut 14, Dan Gadzuric 13, Charlie Bell 9, Ruben Patterson 6, Ersan Ilyasova 3.

Philadelphia 76ers - Detroit Pistons 87:97

Philadelphia: Willie Green 24, Andre Iguodala 13, Kyle Korver 13, Kevin Ollie 11, Shavlik Randolph 9, Samuel Dalembert 8, Rodney Carney 6, Alan Henderson 2, Bobby Jones 1.

Detroit: Tayshaun Prince 25, Rasheed Wallace 21, Richard Hamilton 16, Chauncey Billups 11, Antonio McDyess 8, Lindsey Hunter 4, Nazr Mohammed 4, Flip Murray 4, Dale Davis 2, Carlos Delfino 2.

New Orleans Hornets - Miami Heat 101:86

New Orleans: Peja Stojakovic 23, Desmond Mason 17, Bobby Jackson 14, Marc Jackson 12, Chris Paul 11, Rasual Butler 10, Tyson Chandler 7, Linton Johnson 3, Jannero Pargo 3, Cedric Simmons 1.

Miami: Dwyane Wade 29, Jason Williams 13, Dorell Wright 10, Udonis Haslem 8, Alonzo Mourning 7, Antoine Walker 5, Earl Barron 4, Michael Doleac 4, Gary Payton 4, Jason Kapono 2.

Dallas Mavericks - Washington Wizards 107:80

Dallas: Dirk Nowitzki 30, Devin Harris 18, Jason Terry 18, Austin Croshere 14, Greg Buckner 11, Jerry Stackhouse 7, DeSagana Diop 4, Anthony Johnson 3, Erick Dampier 2.

Washington: Gilbert Arenas 29, Caron Butler 12, Antonio Daniels 10, DeShawn Stevenson 10, Antawn Jamison 9, Etan Thomas 5, Roger Mason 2, Donell Taylor 2, Brendan Haywood 1.

Denver Nuggets - Chicago Bulls 113:109

Denver: J.R. Smith 36, Carmelo Anthony 29, Marcus Camby 13, Andre Miller 11, Reggie Evans 8, Eduardo Najera 8, Linas Kleiza 6, Yakhouba Diawara 2.

Chicago: Kirk Hinrich 28, Luol Deng 24, Ben Gordon 19, Andres Nocioni 15, Chris Duhon 10, Ben Wallace 9, Malik Allen 4.

Los Angeles Lakers - Los Angeles Clippers 105:101

Lakers: Kobe Bryant 40, Lamar Odom 18, Smush Parker 15, Luke Walton 12, Kwame Brown 10, Andrew Bynum 6, Maurice Evans 3, Vladimir Radmanovic 1.

Clippers: Elton Brand 20, Corey Maggette 20, Sam Cassell 18, Chris Kaman 12, Quinton Ross 11, Shaun Livingston 9, Tim Thomas 7, Cuttino Mobley 4.

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | jones | Chicago | Los Angeles | denver | Kobe Bryant | NBA | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje