Noc w NBA: Mavs przerwali złą serię

Kibice Dallas Mavericks odetchnęli z ulgą. Dirk Nowitzki i spółka po raz pierwszy wygrali w tym sezonie NBA. Koszykarze z Teksasu pokonali na wyjeździe Phoenix Suns 119:112.

Te zespoły spotkały się po raz pierwszy od finału Konferencji Zachodniej z ubiegłego sezonu,kiedy to Mavs potrzebowali sześciu spotkań by wygrać rywalizację. Zarówno Mavericks i Suns kiepsko rozpoczęli nowy sezon. Cztery porażki z rzędu nie zdarzyły się ekipie z Dallas w całej historii klubu. Bilans "Słońc" 1-5 jest najgorszy od sezonu 1996/1997.

Reklama

Koszykarze z Dallas przerwali złą serię głównie za sprawą trzech graczy. Dirka Nowitzkiego, Jasona Terry'ego i Jerry Stackhouse'a, którzy zdobyli aż 88 punktów.

Na minutę i trzydzieści sekund przed końcową syreną był remis 112:112. Pudło Steve'a Nasha i ofensywny faul Amare'a Stoudemire'a pozbawiło gospodarzy nadziei na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Mavs skrzętnie to wykorzystali.

Ale mecz!

Miano niepokonanych stracili koszykarze New Orleans Hornets, a ich pogromcą okazała się ekipa Golden State Warriors. Hornets przegrali 116:121. Porażka tym bardziej dotkliwa, że najwięcej krzywdy wyrządził im ich były gracz Baron Davis. Przeciwko byłemu klubowi Davis rozegrał znakomite zawody. Na swoim koncie zapisał 36 punktów i 9 asyst. Davisa wspierali Monta Ellis (21) i Troy Murphy (20).

W zespole Hornets na wyróżnienie zasługuje Chris Paul, który zdobył 34 punkty (10 asyst) i jest to jego najlepsze osiągnięcie w karierze.

To był jego wieczór...

Konkretnie LeBrona Jamesa i jego kolegów z Cleveland Cavaliers. "Kawalerzyści" pokonali przed własną publicznością Chicago Bulls 113:94. Zazwyczaj o obliczu zespołu decyduje James i to jego wyczyny są wymieniane w pierwszej kolejności. Tym razem na wyróżnienie zasługuje cała drużyna. Aż pięciu zawodników gospodarzy zdobyło 15 lub więcej punktów.

Po końcowej syrenie

- Gramy obecnie najlepszą koszykówkę w Konferencji Zachodniej i to sprawia, że czujemy się znakomicie - powiedział bohater Golden State Warriors Baron Davis. Chwilę później odebrał gratulacje za świetny występ od swojego byłego trenera w ekipie Hornets Paula Silasa.

Phoenix Suns - Dallas Mavericks 112:119

Suns: Leandro Barbosa 30, Shawn Marion 21, Steve Nash 20, Amare Stoudemire 16, Boris Diaw 13, Jalen Rose 9, Kurt Thomas 3

Mavericks: Dirk Nowitzki 35, Jason Terry 30, Jerry Stackhouse 23, Devin Harris 10, Erick Dampier 8, Anthony Johnson 8, Devean George 3, DeSagana Diop 2.

Golden State Warriors - New Orleans Hornets 121:116

Warriors: Baron Davis 36, Monta Ellis 21, Troy Murphy 20, Mickael Pietrus 18, Mike Dunleavy 13, Anthony Roberson 8, Andris Biedrins 3, Matt Barnes 2

Hornets: Chris Paul 34, David West 21, Peja Stojakovic 18, Desmond Mason 16, Bobby Jackson 12, Jannero Pargo 7, Tyson Chandler 4, Linton Johnson 4.

Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls 113:94

Cavaliers: Drew Gooden 20, LeBron James 19, Sasha Pavlovic 16, Donyell Marshall 15, Anderson Varejao 15, Larry Hughes 8, Zydrunas Ilgauskas 8, Damon Jones 7, Shannon Brown 2, Eric Snow 2, David Wesley 1

Bulls: Kirk Hinrich 20, Andres Nocioni 15, P.J. Brown 11, Luol Deng 11, Tyrus Thomas 9, Chris Duhon 8, Malik Allen 6, Thabo Sefolosha 6, Adrian Griffin 4, Ben Gordon 2, Ben Wallace 2.

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | Phoenix | cavaliers | baron | dallas mavericks | koszykarze | Warriors | Phoenix Suns | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje