Noc w NBA: Fani Hawks, pobudka!

Może nowym fanom NBA wyda się to nieprawdopodobne, ale był taki czas (nie tak dawno temu), że Atlanta Hawks byli jedną z najbardziej popularnych drużyn - także w Polsce.

Ci, którzy pamiętają wspaniałe akcje Dominque'a Wilkinsa czy Mookie Blaylocka, powinni wrócić do trzymania kciuków za ten zespół, bo chyba znów nadchodzą lepsze czasy.

Reklama

Ale mecz!

W Quicken Loans Arena w Cleveland do pokonania Hawks nie wystarczyły nawet 34 punkty LeBrona Jamesa (13/26 z gry). Zresztą to właśnie lider "Kawalerzystów" umożliwił gościom "powrót do gry" w końcówce regularnego czasu gry, pudłując drugi rzut wolny.

Ekipa z Atlanty, która wygrała trzeci mecz z rzędu (bilans 3-1), wykorzystała tę szansę. Sześć sekund wystarczyło, by Tyronn Lue przeprowadził desperacką akcję i kilka dziesiątych sekundy przed upływem czasu gry popisał się trudnym, ale efektownym "lay-upem" - Zawsze tylko oglądamy LeBrona w SportsCenter (program ESPN - m.in. z fragmentami meczów - przyp. red.) i to była moje szansa, by "ukraść" mu show - powiedział Lue, którego koledzy (szczególnie skuteczny Joe Johnson) przechylili na swoją korzyść szalę w dogrywce.

To był jego wieczór...

James Posey trafił do kosza w "domowym" meczu z Sonics tylko dwa razy, ale ten drugi rzut zapewnił Heat wygraną nad drużyną z Seattle 90:87.

Po celnym rzucie wolnym w wykonaniu Raya Allena, to goście prowadzili różnicą dwóch punktów na 34 sekundy przed końcem. Wówczas jednak piłka powędrowała do Poseya, który trafił za trzy, a po meczu stwierdził: - Chodzi o to, by być we właściwym miejscu we właściwym czasie.

Po końcowej syrenie

- Moim zadaniem jest być jego starszym bratem, być z niego zadowolonym i mówić mu jak dobrą robotę wykonuje - wyjawił Kobe Bryant swój stosunek do 19-letniego Andrew Bynum, który świetnie poczyna sobie w roli centra w Lakers.

Bynum podobnie jak Kobe przyszedł do NBA ze szkoły średniej, ale - jak na razie - imponuje dojrzałością. We wtorkowym starciu z Wolves zapisał na swoim koncie 20 punktów, 14 zbiórek i kilka akcji w decydujących momentach, prowadząc Lakers do zwycięstwa nad drużyną z Minneapolis 95:88 w Staples Center w LA.

Wyniki meczów z 7 listopada

Indiana Pacers - Philadelphia 76ers 97:86

Indiana: Rawle Marshall 16, Jermaine O'Neal 16, Danny Granger 14, Al Harrington 14, Jamaal Tinsley 11, Stephen Jackson 10, Marquis Daniels 6, Darrell Armstrong 5, Jeff Foster 5.

Philadelphia: Allen Iverson 20, Willie Green 14, Kyle Korver 14, Andre Iguodala 10, Steven Hunter 7, Chris Webber 7, Ivan McFarlin 6, Samuel Dalembert 4, Kevin Ollie 2, Shavlik Randolph 2.

Cleveland Cavaliers - Atlanta Hawks 95:104 po dogr.

Cleveland: LeBron James 34, Drew Gooden 21, Larry Hughes 17, Donyell Marshall 12, Zydrunas Ilgauskas 8, Damon Jones 3.

Atlanta: Joe Johnson 25, Tyronn Lue 19, Zaza Pachulia 19, Josh Smith 15, Shelden Williams 8, Cedric Bozeman 5, Matt Freije 5, Josh Childress 4, Lorenzen Wright 4.

Miami Heat - Seattle Supersonics 90:87

Miami: Dwyane Wade 31, Alonzo Mourning 13, Antoine Walker 12, Udonis Haslem 11, Dorell Wright 9, Gary Payton 8, James Posey 6.

Seattle: Rashard Lewis 23, Ray Allen 18, Danny Fortson 10, Nick Collison 8, Earl Watson 8, Damien Wilkins 8, Chris Wilcox 7, Luke Ridnour 3, Johan Petro 2.

Memphis Grizzlies - Houston Rockets 80:86

Memphis: Stromile Swift 15, Eddie Jones 14, Rudy Gay 12, Mike Miller 10, Chucky Atkins 9, Hakim Warrick 7, Brian Cardinal 6, Dahntay Jones 3, Lawrence Roberts 2, Damon Stoudamire 2.

Houston: Yao Ming 24, Tracy McGrady 19, Shane Battier 12, Chuck Hayes 12, Rafer Alston 10, Kirk Snyder 4, Luther Head 3, Juwan Howard 2.

New Orleans Hornets - Golden State Warriors 97:93

New Orleans: Chris Paul 22, Peja Stojakovic 18, David West 16, Desmond Mason 12, Tyson Chandler 10, Linton Johnson 7, Bobby Jackson 6, Rasual Butler 4, Cedric Simmons 2.

Golden State: Baron Davis 22, Monta Ellis 17, Anthony Roberson 15, Andris Biedrins 10, Matt Barnes 6, Ike Diogu 6, Troy Murphy 6, Jason Richardson 6, Mike Dunleavy 5.

Los Angeles Lakers - Minnesota Timberwolves 95:88

Los Angeles: Andrew Bynum 20, Kobe Bryant 17, Lamar Odom 15, Luke Walton 14, Smush Parker 11, Vladimir Radmanovic 7, Maurice Evans 5, Brian Cook 4, Ronny Turiaf 2.

Minnesota: Kevin Garnett 26, Randy Foye 12, Mark Blount 10, Mike James 10, Craig Smith 10, Ricky Davis 8, Marko Jaric 5, Troy Hudson 4, Trenton Hassell 3.

Dowiedz się więcej na temat: lakers | Johnson | jones | seattle | Atlanta | pobudka | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje