Nie ma mocnych na Duncana!

W trzecim meczu finału Konferencji Zachodniej NBA, San Antonio Spurs pokonali w Dallas tamtejszych Mavericks 96:83 i objęli prowadzenie w serii best of seven 2-1.

Mavs kończyli mecz bez Dirka Nowitzki'ego, który nabawił się kontuzji kolana i raczej nie zagra w meczu nr 4.

Reklama

Gości z San Antonio do zwycięstwa poprowadził niezawodny Tim Duncan, który zdobył 34 punkty i zaliczył 24 zbiórki. Aż 14 punktów MVP sezonu regularnego zdobył w czwartej kwarcie doprowadzając miejscowych kibiców to rezygnacji z oglądania widowiska. Fani Mavs na ponad 3 minuty przed końcem zaczęli opuszczać halę American Airlines Center, wyrażając swoje niezadowolenie z postawy swoich pupili. Gości dobił także Tony Parker, który rozegrał świetne spotkanie zdobywając 29 punktów.

Mavericks mieli dobry moment w meczu, zwłaszcza w drugiej kwarcie. Jednak im mecz zbliżał się ku końcowi, do głosu dochodzili Spurs, którzy tego dnia okazali się lepsi.

Kiedy w czwartej kwarcie Nowitzki upadł z grymasem bólu na twarzy, było pewne że gospodarze raczej tego meczu nie wygrają.

Podobną scenę kibice oglądali w rywalizacji Mavs z Kings. W meczu numer 2. kontuzji nabawił się Chris Webber i nie powrócił już do gry w żadnym meczu. Mavs mogą mieć tylko nadzieję, że to samo nie stanie się z Nowitzkim, bez którego znacznie zmaleje wartość drużyny. Gdyby jednak Niemiec resztę spotkań serii oglądał z trybun Spurs powinni wygrać dwa mecze i wygrać serię 4-1.

Duncan przekroczyl 30 punktów w czwartym z rzędu meczu w playoffs, a głównie dzięki jego zbiórkom Spurs wygrali rywalizację na tablicach 59-36.

Mecz numer 4 zostanie rozegrany w niedzielę, również w Dallas.

Zobacz przebieg rywalizacji playoffs, wyniki oraz zdobywców punktów

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | NBA | mecz | Nie ma mocnych

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje