Nie jest łatwo być Iversonem

Dzień po zdobyciu 48. punktów w pierwszym finałowym meczu przeciwko Los Angeles Lakers, Allen Iverson uważa, że większość kibiców wciąż nie daje jego zespołowi szans na wygranie rywalizacji z obrońcami tytułu.

- Przed pierwszym meczem 100% kibiców mówiło, że nie wygramy tego meczu. Teraz nie wiele się zmieniło, gdyż teraz 99 procent również nie daje nam żadnych szans na dalsze zwycięstwa - powiedział MVP ligi. - Prawdopodobnie większość z nich uważa, że wygraliśmy jeden mecz i to już wszystko na co nas stać. Teraz powinniśmy się położyć i przegrać wszystko do końca - mówił z sarkazmem Iverson.

Reklama

Dziennikarze przypatrujący się treningowi 76ers, zapytali Iversona, czy realnym jest oczekiwanie, że zagra tak dobrze, jak w pierwszej połowie ostatniego meczu, kiedy zdobył 30 punktow.

- Człowieku, oczywiście, że to jest realne! - odpowiedział - It's real life. Real life!

- Nie jest łatwo być Allen'em Iversonem, gdy każdy patrzy na twój ruch, krytykuje cię i przeklina - przekonywał najlepszy strzelec NBA.

Dowiedz się więcej na temat: Iverson | Woody Allen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje