Nets w finale Eastern Conference

Jason Kidd zdobył 29 punktów i poprowadził New Jersey Nets do czwartego zwycięstwa nad Boston Celtics, tym razem 110:101 po 2 dogrywkach. Ekipa z New Jersey wywalczyła już sobie w ten sposób awans do finału Eastern Conference.

Kolejnym rywalem Nets będzie zwycięzca konfrontacji Detroit Pistons - Philadelphia 76ers. Po czterech meczach wynik tej rywalizacji jest remisowy (2-2).

Reklama

- Tworzymy nową historię tego klubu. Mamy bardzo utalentowany i młody zespół i na tym nie poprzestaniemy. - mówił po spotkaniu główny aktor czwartej konfrontacji Jason Kidd, który do swoich 29 punktów dołożył również 10 zbiórek i 9 asyst.

- To najlepszy gracz jakiego w życiu widziałem. - komplementował rozgrywającego Nets trener drużyny z Bostonu Jim O'Brien.

Zespół z Bostonu, jeden z najstarszych w NBA, dopiero po raz trzeci w historii przegrał rywalizację w playoffs 0:4, w tym po raz pierwszy od 20 lat.

Celtics mogli to spotkanie wygrać, ale Paul Pierce nie trafił czysto z dystansu równo z końcową syreną pierwszej dogrywki. Zakończyła się ona remisem 97:97. Pierce rozegrał w sumie bardzo dobre spotkanie, bowiem zdobył 27 punktów i 10 zbiórek, niemniej w decydującym momencie zawiódł.

Drugą dogrywkę rozpoczął celnym rzutem za "3" Kerry Kittles i ekipa z New Jersey kontrolowała już przebieg meczu (Nets wygrali 2 dogrywkę 13-4). Ostatnie pięć punktów zdobył Kidd, który m.in. trafił celnie z dystansu równo z końcową syreną.

Zobacz przebieg rywalizacji playoffs, wyniki oraz zdobywców punktów

Dowiedz się więcej na temat: Jersey | Entourage | Jason Kidd | New Jersey | Ekipa z New Jersey

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje