NBA. Washington Wizards odrobili straty. Sześć punktów Marcina Gortata

Marcin Gortat zdobył sześć punktów, a jego Washington Wizards we własnej hali pokonali Boston Celtics 121:102 w czwartym meczu drugiej rundy fazy play-off NBA. W rywalizacji do czterech zwycięstw jest remis 2-2.

O zwycięstwie Wizards zadecydowała świetna w ich wykonaniu trzecia kwarta, która zaczynała się przy remisie 48:48. W jej trakcie, w nieco ponad sześć minut gospodarze zdobyli aż 26 punktów z rzędu. Ostatecznie wygrali tę część gry 42:20.

Reklama

W stołecznej drużynie tradycyjnie prym wiódł John Wall. 26-letni rozgrywający zaczął mecz od dziewięciu spudłowanych rzutów, jednak później grał znacznie lepiej. Spotkanie zakończył z dorobkiem 27 pkt, 12 asyst i pięciu przechwytów. Bradley Beal dołożył 29 pkt, Otto Porter junior. 18, a Markieff Morris 16 pkt oraz 10 zbiórek.

Gortat natomiast na parkiecie spędził 26 minut i trafił trzy z pięciu rzutów z gry. Miał także siedem zbiórek, w tym cztery pod atakowanym koszem, oraz trzy asysty. Popełnił dwa faule.

Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje Isaiah Thomas - 19 pkt. On w przeciwieństwie do Walla miał bardzo dobry początek, ale z czasem spisywał się coraz słabiej.

Mecz numer pięć w środę w Bostonie. Zarówno w sezonie zasadniczym, jak i w fazie play-off łącznie w ośmiu meczach między tymi drużynami zawsze górą był gospodarz.

Na zwycięzcę w tej parze czekają już broniący tytułu Cleveland Cavaliers, którzy wygrali serię z Toronto Raptors 4-0.

Konferencja Wschodnia:

Toronto Raptors - Cleveland Cavaliers 102:109

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 4-0 dla Cavaliers)

Washington Wizards - Boston Celtics 121:102

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 2-2)

Konferencja Zachodnia:

Houston Rockets - San Antonio Spurs 125:104

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 2-2)


Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | Washington Wizards | boston celtics | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje