NBA: Udany powrót do domu

Home, sweet home (dom, słodki dom), mogli sobie zanucić we wtorkowy wieczór koszykarze SuperSonics. Grając po raz pierwszy od 16 dni w Seattle pokonali New Orleans Hornets 114:104. To była dopiero ich trzecia wygrana w 13 ostatnich spotkaniach.

Gospodarze zwycięstwo zapewnili sobie już po trzech kwartach, kiedy prowadzili 23 punktami. Zryw Hornets w ostatniej części, którą wygrali 36:25, nic już im nie pomógł.

Reklama

"Naddźwiękowce" do wtorkowej wygranej poprowadził Ray Allen, który zdobył 33 punkty przy dobrej skuteczności (9 z 14 z gry, w tym 5 z 7 za trzy, i 10 z 11 wolnych). Obrońca zespołu z Seattle w pierwszej połowie, w której rzucił 20 "oczek", spudłował tylko jeden rzut.

Świetna trzecia kwarta pozwoliła Los Angeles Lakers odnieść zwycięstwo nad Orlando Magic 102:87. Po wyrównanej pierwszej połowie (52:48), "Jeziorowcy" zaczęli drugą część od serii 22:4 obejmując prowadzenie 74:52, którego nie oddali do końca spotkania.

W zespole gospodarzy wyróżnił się Kobe Bryant, który zdobył 28 punktów (11 z 20 z gry, w tym 4 z 9 za trzy, i 2 z 2 wolnych) oraz miał osiem asyst.

Zobacz WYNIKI I NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w meczach z 28 lutego

oraz Tabele NBA

Dowiedz się więcej na temat: seattle | powrót | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje