NBA: Larry Brown wygwizdany w Filadelfii

Do hali Wachovia Center w Filadelfii, przyjechał w przeddzień Święta Dziękczynienia były trener miejscowych Sixers, Larry Brown, ze swoją nową drużyną Detroit Pistons.

Sentymentalna podróż zakończyła się porażką, a do klęski "Tłoków" przyczynił się Allen Iverson, który gdy Brown prowadził Sixers, często zachodził mu za skórę. "Answer" zachował jednak klasę, w przeciwieństwie do fanów Sixers.

Reklama

Iverson zdobył w środowy wieczór 30 punktów oraz znakomicie wymuszał faule Chauncey Billupsa i Richarda Hamiltona, czołowych strzelców Pistons. 76ers wygrali pierwsze spotkanie ze swoim byłym trenerem 90-86.

Publiczność w Filadelfii niezbyt przyjaźnie powitała byłego coacha drużyny. Brown został wygwizdany, mimo iż z drużyną "Szóstek" awansował w 2001 roku do finału NBA.

- Teraz on jest dla kibiców wrogiem - stwierdził po meczu Iverson. - Myślę jednak, że prawdziwi fani Philadelphia 76ers rozumieją, co Brown zrobił dla tej drużyny i dla tego miasta. Niby każdy to docenia, a mimo to, oni uważają go za wroga.

Gracze Sixers zachowali się jednak o wiele lepiej niż publiczność. Tuż przed meczem Iverson, Eric Snow, Aaron McKie, Derrick Coleman i Samuel Dalembert szczerze uściskali się z Brownem.

- Początek meczu wiele dla mnie znaczył - powiedział były coach Sixers. - Nie wiem, czy kiedykolwiek byłem tak poruszony podczas gry. Ludzie, którzy jednak coś dla mnie znaczyli, naprawdę przeszli samych siebie.

Kenny Thomas zdobył dla Sixers 15 punktów i 13 zbiórek, a Eric Snow dołożył 13 "oczek". Dla Pistons najwięcej punktów zdobył Richard Hamilton 19, Mehmet Okur dodał 17, a Chauncey Billups zakończył spotkanie z 15 punktami.

Trzecie spotkanie z rzędu wygrali New York Knicks. Tym razem koledzy Macieja Lampe pokonali na wyjeździe Minnesota Timberwolves 97:92. W zespole "Leśnych Wilków" zagrał przeciwko swojej byłej drużynie Latrell Sprewell. Nie podpowiedział on jednak trenerowi, jak ma powstrzymać Allana Houstona, którego celne rzuty w końcówce zapewniły Knicks zwycięstwo. Houston zdobył tego wieczoru 17 punktów, a Dikembe Mutombo zaliczył jedno "oczko" więcej, dodając do swojego dorobku 17 zbiórek. Dla Wolves, najwięcej punktów zdobył Kevin Garnett - 25 i 14 zbiórek.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w spotkaniach NBA z 26 listopada

Dowiedz się więcej na temat: Iverson | NBA | brown

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama