NBA: Lakers biją mistrzów!

Koszykarze Los Angeles Lakers już trzeci raz w tym sezonie wzięli rewanż za półfinał Konferencji Zachodniej. Tym razem podopieczni Phila Jacksona pokonali na wyjeździe San Antonio Spurs 90:86.

We wspomnianych spotkaniach ubiegłorocznego półfinału, Tim Duncan zdołał zatrzymać silnych skrzydłowych Lakers, ale wtedy w ekipie z LA nie grał Karl Malone.

Reklama

To właśnie pozyskany jako wolny gracz "Mailman" przyczynił się do zwycięstwa nad obrońcami tytułu.

Malone zdobył 8 ze swoich 16 punktów w ostatniej kwarcie, do tego świetnie pracował pod tablicami, zbierając z nich aż 10 piłek.

Spurs przystępowali do czwartej kwarty prowadząc 71:62, ale wtedy właśnie Malone oddał kilka celnych rzutów, w tym jeden, który dał Lakers prowadzenie 85:82, na dwie i pół minut przed ostatnią syreną. Do końca meczu "Jeziorowcy" pilnowali Tima Duncana oraz prowadzenia, wygrywając siódme z rzędu spotkanie w NBA.

- Wyszliśmy na parkiet i zrobiliśmy to, co należało zrobić. Graliśmy z drużyną, o której mieliśmy opinię, że jest do ogrania i po prostu ograliśmy ją - powiedział o obrońcach tytułu pewny siebie Shaquille O'Neal, który zdobył w tym spotkaniu 15 pkt. Jeszcze więcej punktów dla Lekars uzyskali Kobe Bryant - 21, Payton i Malone - po 16.

Duncan zakończył spotkanie z 30 punktami, trafiając 11 na 20 oddanych rzutów z gry. Swój dorobek meczowy, ozdobił również 15 zbiórkami.

Zespół z San Antonio, przegrał w środę czwarte spotkanie z rzędu. Obrońcy tytułu mają obecnie bilans 9-10. W sezonie regularnym Spurs nie spadli poniżej 50% bilansu od sezonu 1996-97.

Siedemnastą porażkę z rzędu zaliczyli koszykarze Orlando Magic. Baron Davis zdobył 27 punktów oraz przy 12 asystował i New Orleans Hornets pokonali Magic 106:91. Ekipa z Orlando wyrównała w ten sposób niechlubny rekord klubu. Tracy McGrady robił co mógł, aby do tego nie doszło. Zdobył 29 punktów i wyprowadził Magic na prowadzenie 92:89, ale Hornets zakończyli mecz "runem" 14-2 i to oni schodzili z parkietu z podniesionymi czołami.

W środowy wieczór porażek doznały również "polskie" drużyny. New York Knicks ulegli Seatle SuperSonics 87:95, a Phoenix Suns przegrali z Minnesota Timberwolves 79:92. Maciej Lampe i Cezary Trybański wciąż czekają na swoją szansę na liście konutzjowanych.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w spotkaniach NBA z 3 grudnia

INTERIA.PL/AP
Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | magic | koszykarze | NBA | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje