Minnesota w dołku, triumf 76ers

38 punktów Allena Iversona wydatnie pomogło Philadelphii 76ers ograć na własnych klepkach w First Union Center będących wyraźnie w dołku Minnesota Timberwolves 96:91.

W pierwszej kwarcie błysnął debiutant lutowego meczu All Star w Mieście Braterskiej Miłości Wally Szczerbiak. Skrzydłowy ekipy Flipa Saundersa zaaplikował rywalom aż 16 punktów i goście prowadzili 25:18. Jednak finałowe minuty należały do MVP zeszłego sezonu. Iverson w ostatniej odsłonie ustrzelił 12 punktów. Najpierw na 28 sekund przed syreną wieńczącą starcie snajper z Filadelfii trafił z półdystansu i na tablicy świetlnej pojawił się wynik 92:88. Chwilę później ręką zadrżała Szczerbiakowi, a Iverson dodał dwa celne rzuty wolne i zespół Larry`ego Browna odniósł ósmy triumf w dziesiątym meczu.

Reklama

- Allen trafiał w decydujących momentach mimo, iż był pod presją naszej obrony. Nic nie mogliśmy zaradzić - przyznał Kevin Garnett, który już w kolejnym meczu ma problem z nastawieniem celownika (tym razem 5/14 z akcji). Ekipa z Minneapolis zgubiła gdzieś formę z przełomu roku, gdy wygrała 11 z 12 meczów. W ostatnich pięciu starciach Wilki tylko raz zakosztowały smaku zwycięstwa.

- W pierwszej kwarcie rywale ustawili szczelną strefę i niemiśmy spore problemy ze skonstruowaniem ataku. Później podeszliśmy bliżej ofensywnej tablicy i zdecydowanie łatwiej grało nam się piłką - zdradził zwycięską taktykę Larry Brown.

Jeszcze po trzech odsłonach starcia w TD Waterhouse Center zanosiło się na niespodziankę, bowiem Los Angeles Lakers przegrywali z Orlando Magic dwoma punktami. Finałowa kwarta to jednak popis gości z Kalifornii, którzy zmiażdżyli wręcz Magików 36:16 i pewnie triumfowali w całym starciu 111:93. Swej byłej ekipie najbardziej dał się we znaki Shaquille O`Neal - zdobywca 30 punktów (plus 14 zbiórek).

- To wspaniałe miejsce do granie. Kibice zawsze są za swą drużyną i jest tu niesamowity tumult - rozrzewnił się Shaq. Podopieczni Doca Riversa prowadzili równorzędną walkę z Jeziorowcami dopóki dziurawili ich kosz zza łuku 7,24. Choć gospodarze zaliczyli 11 celnych trójek (na 31 prób), chybili aż 10 prób z rzędu w drugiej połowie.

Zobacz wyniki meczów z 30 stycznia

Dowiedz się więcej na temat: Minnesota Timberwolves | triumf

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje