Mavs zrewanżowali się Pacers

Wydarzeniem wtorkowych spotkań NBA była konfrontacja w Dallas najlepszych drużyn Midwest Division i Central Division. Mavericks udanie zrewanżowali się Pacers za przerwanie ich marszu po rekord otwarcia sezonu i wygrali pewnie 118:97.

Było to 12 zwycięstwo w Americans Airlines Center, niepokonanych nadal na własnym parkiecie Mavs. Lepszym domowym bilansem mogą pochwalić się tylko Kings, którzy pokonali w Sacramento Phoenix Suns 95:86 odnosząc w ten sposób 13 zwycięstwo w Arco Arena.

Reklama

Mavericks na początku sezonu zanotowali wspaniałą serię 14 kolejnych zwycięstw i tylko jednej wygranej potrzebowali wtedy aby wyrównać rekord otwarcia (15-0) należący do drużyn z Waszyngtonu i Houston. Na drodze stanęli im wówczas Pacers, którzy w Indiannapolis wykorzystali nieobecność w szeregach Mavs Dirka Nowitzkiego i pokonali ekipę z Dallas 110:98. Teraz nadeszła pora rewanżu.

Podopieczni Dona Nelsona po raz kolejny wykorzystali atut Americans Airlines Center i wygrali pewnie 118:97. Prym na parkiecie wiódł Michael Finley, który zdobył 33 punkty i zanotował niezłą skuteczność rzutów z dystansu (6/9). Dodatkowo Finley zaliczył 13 zbiórek. Spore wsparcie miał ze strony Niemca Dirka Nowitzkiego i Nicka Van Exela, którzy dołożyli odpowiednio po 20 "oczek". W szeregach gości robił co mógł Jermaine O'Neal (20 punktów, 7 zbiórek), ale tym razem Pacers nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z świetnie dysponowanym rywalem.

Miano niepokonanej drużyny we własnej hali zachowała również drużyna Sacramento Kings. Tym razem podopieczni Ricka Adelmana pokonali w Arco Arena Phoenix Suns 95:86. Do 13 kolejnego zwycięstwa na własnym parkiecie "Królów" poprowadził Chris Webber. Skrzydłowy Sacramento zdobył 27 punktów i zaliczył 12 zbiórek. 19 punktów dołożył Bobby Jackson i liderzy Pacific Division odnieśli 15 zwycięstwo w 17 ostatnich spotkaniach.

39 punktów i 11 asyst fenomenalnego Jasona Kidda nie wystarczyło New Jersey Nets do pokonania w Madison Square Garden drużyny Knicks. W walce o prymat w Nowym Jorku przedostania drużyna Atlantic Divison pokonała jej wicelidera 101:99. Najskuteczniejszym w szeregach Knicks okazał się Allan Houston, który rzucił 29 punktów. - Myślę, że prawdopodobnie jest to dla nas najważniejsze zwycięstwo w sezonie, które pozwoli nam uwierzyć w siebie i jeszcze powalczyć - mówił po spotkaniu Houston.

Już 16 porażki doznali obrońcu tytuły zespół Los Angeles Lakers. W spotkaniu w Minneapolis z Timberwolves dokonania Shaquille'a O'Neala (17 punktów) i Kobe Bryanta (tylko 15 punktów) przyćmił Kevin Garnett. Lider "leśnych wilków" zdobył 23 punkty i zaliczył 11 zbiórek, dzięki czemu Minnesota pokonała Lakers 96:80.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 17 grudnia oraz galerię zdjęć z NBA

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | rekord | houston | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje