Mavs lepsi od Hawks. 52 punkty Bryanta!

Wynik spotkania między Dallas Mavericks a Atlantą Hawks był łatwy do przewidzenia. W ostatnich ośmiu potyczkach między tymi drużynami lepsi byli gracze z Teksasu. Minionej nocy Mavs dziewiąty raz z rzędu pokonali Hawks 105:79.

Gracze z Dallas rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Po kilku minutach gry tablica wyników wskazywała 17 po stronie gospodarzy i 2 po stronie gości. W tym okresie błyszczał Michael Finley, który zdobył 7 "oczek". Do końca swojego pobytu na parkiecie Finley zdobył jeszcze 19 punktów i został najlepszym strzelcem drużyny.

Reklama

Dobry mecz rozegrał również rezerwowy Walt Williams, który zgromadził 15 punktów, o jeden więcej niż Dirk Nowitzki.

Trwa wspaniała passa Kobe Bryanta. Obrońca Los Angeles Lakers zdobył 52 punkty (rekord sezonu) w wygranym po dwóch dogrywkach meczu z Houston Rockets 106:99. Kobe trafił 19 z 38 rzutów z gry i celnie egzekwował wszystkie 11 rzutów wolnych.

Lakers grali bez Shaquille O'Neala, który znów ma problemy z kolanem. Pod nieobecność Shaqa na tablicach brylował Yao Ming, który zaliczył 24 punkty i 16 zbiórek. 29 sekund przed końcem pierwszej dogrywki Chińczyk musiał opuścić parkiet za 6 fauli i wtedy Lakers przypieczętowali zwycięstwo.

Koszykarze Memphis Grizzlies, grający bez Cezarego Trybańskiego, pokonali u siebie po dogrywce liderów Konferencji Wschodniej ligi NBA, zespół Indiana Pacers 108:103.

Najskuteczniejszy w zespole gospodarzy był Hiszpan Pau Gasol, który zdobył 24 punkty i odnotował 14 zbiórek. Natomiast jego partner z zespołu Jason Williams zakończył mecz z dorobkiem 18 pkt i dziewięciu asyst.

Na osiem i pół minuty przed końcem Grizzlies utrzymywali 11-punktowe prowadzenie, ale ostatnie 35 sekund rozpoczęli z przewagą 98:95, gdy Ron Mercer nie trafił spod kosza. Chwilę później błędy Shane'a Battiera i Gasola dały koszykarzom Pacers szansę na doprowadzenie do dogrywki.

Po przerwie technicznej (o czas poprosił trener Indiany) Reggie Miller - lider klasyfikacji wszech czasów NBA w rzutach za trzy punkty - nie trafił do kosza Grizzlies, ale jego partnerzy przejęli piłkę.

Gdy ponownie trafiła do Millera, ten wyrównał stan meczu trafieniem za trzy punkty.

W dodatkowym czasie gry Grizzlies prowadzili najpierw 104:102, a następnie 106:103, po tym jak Ron Artest z Indiany nie trafił dwóch rzutów wolnych, na 12 sekund przed końcem.

Na siedem sekund przed końcową syreną inny gracz Pacers Ron Mercer spudłował przy rzucie za trzy punkty, ale zaraz po tym faulował Wesley'a Persona, który ustalił wynik meczu trafiając obydwa rzuty wolne.

Wśród koszykarzy Pacers wyróżnili się: Jermaine O'Neal - 23 punkty i 15 zbiórek, Artest - 23 pkt oraz Miller - 22.

Po tej porażce Pacers (37 zwycięstw i 17 porażek) stracili prowadzenie w konferencji oraz Central Division na rzecz Detroit Pistons (36-16).

W pierwszej połowie meczu między Sacramento Kings, a Milwaukee Bucks na parkiecie szalał Peja Stojakovic. Po dwóch kwartach Jugosłowianin miał na koncie 22 punkty, po trafieniu 9 z 11 oddanych rzutów z gry. W drugiej części jego rolę przejął rodak, Vlade Divac. Center Kings zdobył po przerwie 12 punktów i zakończył spotkanie z 21 "oczkami" i 19 zbiórkami. - Nie byłem podwajany to wykorzystałem to i zdobywałem kolejne punkty - mówił po meczu Divac. Kings wygrali z Bucks 102:93, odnosząc 37 zwycięstwo w sezonie.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 18 lutego oraz galerię zdjęć z NBA

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | lakers | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje