Mavs lepsi od Grizzlies z Trybańskim

Dallas Mavericks łatwo pokonali we własnej hali Memphis Grizzlies 104:87. Mavericks już w pierwszej kwarcie uzyskali wysoką przewagę (33:17) i później kontrolowali przebieg gry.

Na parkiecie pojawił się na 4 minuty Cezary Trybański. Polak ani razu nie próbował rzucać, zebrał natomiast jedną piłkę i raz faulował. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadzili Steve Nash (26 punktów) i Micheal Finley (22). W zespole Grizzlies najlepsze wrażenie zostawił po sobie Pau Gasol, który zapisał na swoim koncie 16 "oczek".

Reklama

Bardzo zacięty mecz oglądali kibice w Minneapolis, gdzie Minnesota Timberwolves podejmowali Portland Trail Blazers. Po upływie regulaminowego czasu gry na tablicy widniał wynik remisowy 85:85 i potrzebna była dogrywka. W niej lepszy okazał się zespół gości, którzy ostatecznie wygrali 98:92. Najwięcej, 24 punkty dla zwycięzców zdobył Derek Anderson, najlepszym strzelcem "Wilków" okazał się Kevin Garnett (21).

Lider Pacific Division Sacramento Kings wywiózł cenne zwycięstwo z Salt Lake City, gdzie pokonał Utah Jazz 98:96. Gospodarze wygrali tylko 2. kwartę, mimo tego przed ostatnią częścią gry był remis. Końcówka spotkania była bardzo dramatyczna. Po dwóch rzutach wolnych Webera Kings prowadzili 96:95 na 8,5 sekundy przed końcem meczu. Po szybkiej akcji rzucał John Stockton, nie trafił, sędziowie odgwizdali jednak kontrowersyjny faul, dając szansę gospodarzom na zwycięstwo. Stockton trafił jednak tylko pierwszy z rzutów, po drugim piłkę zebrał gracz gospodarzy Amaechi, gdy znów wkroczył do akcji sędzia, tym razem wskazując odepchnięcie przy zbiórce Webbera. Jak jednak wykazały powtórki - Jazzman zaledwie dotknał najlepszego strzelca gości, który do końca zachował zimną krew, wykorzystując oba rzuty wolne i zepewniając zwycięstwo swojemu zespołowi.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 14 grudnia oraz galerię zdjęć z NBA

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Memphis Grizzlies

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama